Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kaczyński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kaczyński. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 kwietnia 2012

TS dla Kaczyńskiego.....

Pominę punkty dotyczące samego Ziobry jest tylko o jeden więcej od punktów Kaczyńskiego.... jednak trzeba pamiętać, że Ziobro już się nie liczy jest przeszłością i politycznym trupem....wystarczy, że ma na swojej głowie Kaczyńskiego i cały PIS...nie może ostatnio odpędzić się od swoich dawnych kolegów, którzy co chwilę piętnują Ziobrę za byle błahostkę... spychając go coraz głębiej w niebyt.... może teraz tylko pomarzyć o swoim dawnym statusie i możliwościach, które osiągnął dzięki protekcji Kaczyńskiego.... PIS go wypromowało i to właśnie idzie na dno dzięki pisowi i Kaczyńskiemu..... skoro go nie ma nie będę się nim zajmować.... szkoda czasu... atramentu i bajtów..... zajmijmy się więc samym Kaczyńskim..... na początku napiszę, nie wierzę żeby PO poparło wniosek, od początku zachowują się jakby sprawiało im to ogromny problem i czegoś się bali..... raz odpuszczą będą potem tego żałować..... tego jestem pewna.....

Wniosek SLD oraz PO o postawienie Kaczyńskiego przed TS..... mam nadzieje, że PO nie ucieknie od odpowiedzialności i nie schowa głowy w piach..... Kaczyński zasłużył sobie na TS bez dwóch zdań..... więc do boju panowie i pokażcie na co was stać..... Gowin może być przeciwny, jednak jego rola w PO powinna być marginalna... jego frakcja nie jest na tyle mocna, żeby mógł się wybić.... 

1., 2. - za powołanie Międzyresortowego Zespołu do Sprawy Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i postawienie na jego czele ministra sprawiedliwości - prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. W efekcie Kaczyński uczynił z Ziobry nadministra, którym podlegali: szef MSW (wtedy Ludwik Dorn w randze wiceministra), komendant Główny Policji, szef CBA, szef ABW.
Ziobro mógł wydawać im polecenia oraz żądać od nich informacji o podejmowanych przez nich i ich służby działaniach.
To naruszenie konstytucji, ustawy o radzie ministrów oraz ustawy o działach administracji rządowej;

3. - za przekazanie ówczesnemu ministrowi sportu Tomaszowi Lipcowi informacji ze śledztwa w sprawie korupcji w centrum sportu. Z raportu tzw. komisji naciskowej wynika, że Kaczyński wezwał do siebie Lipca, by go poinformować, że go odwołuje, gdyż z zeznań w prokuratorskim śledztwie wynika, że... jest skorumpowany. Słowem: Kaczyński uprzedził Lipca - osobę podejrzaną - że prokuratura ma stawiać mu zarzuty.
- To naruszenie tajemnicy służbowej w celu osiągnięcia korzyści politycznej dla siebie i kierowanej przez siebie partii PiS - czytamy we wniosku. To naruszenie kodeksu karnego;

4. - za inicjowanie nieformalnych narad z funkcjonariuszami podległymi Ziobrze oraz funkcjonariuszami ABW w sprawie konkretnych śledztw, ale bez prokuratorów prowadzących te sprawy. Na tych nieformalnych spotkaniach zapadały decyzje procesowe.
To naruszenie kodeksu postępowania karnego;

5. - za to, że wiedział a nic nie zrobił w sprawie uniemożliwienia zatrzymania Lipca przed wyborami parlamentarnymi w 2007 r. To Ziobro miał wydać polecenie Elżbiecie Janickiej, wówczas prokuratorowi okręgowemu w Warszawie, "odstąpienia" od zatrzymania Lipca.
Oraz za to, że Kaczyński wiedział, iż Ziobro polecił, by sprawę przecieku z afery gruntowej prowadził Paweł Wilkoszewski, asystent Ziobry.

środa, 25 kwietnia 2012

Kaczyński idzie na układ.....

Prezes godzi się unikając kolejnego wyroku.. ostatnio proces Kaczyński z Kaczmarkiem również skończył się ugodą... prezes widząc, że nie ma racji wolał uniknąć kolejnego słusznego nieprzychylnego wyroku.... dawniej konsekwentnie szedł w zaparte licząc na to, że jakoś to będzie... teraz widząc.... że prawda jest ważniejsza od jego widzimisię zmienił taktykę i przeprasza zanim zapadnie ostateczny wyrok.... w ten sposób zaoszczędza jeszcze na kosztach......

Coś mi mówi, że powoli zmienia się i próbuje naprawić własne błędy......

Prezes uprawiając kłamliwą propagandę lub też czarny PR nazwał „prezentem dla ITI od POj”….. W 2008 i 2009 roku, gdy Kaczyński kilkakrotnie rzucał publicznie te oskarżenie…. prezydentem Warszawy była Hanna Gronkiewicz-Waltz. Tyle tylko…. że decyzję o sfinansowaniu przez miasto budowy stadionu podjęto, gdy prezydentem Warszawy był Lech Kaczyński…. a umowę z ITI podpisał ówczesny komisarz Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz…. który został później premierem w rządzie PIS… W trakcie wymyślania swych spiskowo-korupcyjnych kłamstw Kaczyński…. choć trochę dbał o drobne fakty…. powinien jednak był powiedzieć… iż jest to „prezent dla ITI od PISu”….Obecnie po renegocjacji władze umowy podtrzymały umowę znacznie podnosząc czynsz za grunt, na którym stoi stadion……

Rozumiem, że prezes może mieć coś przeciwko wyrokowi sądowemu i ugodzie prawnej…. która przyczyniła się do złożonych przez niego przeprosić, prezes w końcu powinien mieć prawo kłamać…… pomawiać i oczerniać przeciwników w dowolny dla siebie sposób.…. nawet gdyby to nie było prawdą…. bo przecież nasz mały zbawiciel jest ponad prawem i nie można go blokować przepisami, i wyrokami…. ponieważ wszystko, co czyni prezes jest dobre dla całego narodu….

Pamiętajcie, że w przypadku kiedy dojdzie do władzy planuje duże zmiany w reformie sądownictwa i chce je upolitycznić..... drżyjcie sędziowie.... Jarek nie daruje wam tylu przegranych procesów.....

W piątek Sąd Apelacyjny w Warszawie umorzył sprawę wobec zawarcia ugody sądowej przez adwokatów stron. Do SA wpłynęła wcześniej apelacja Kaczyńskiego od niekorzystnego dlań wyroku I instancji. W 2010 r. Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał mu przeprosiny ITI w mediach oraz wpłatę 10 tys. zł na cel społeczny (pozew wnosił o 100 tys.).

W 2009 r. J. Kaczyński powiedział: "Zdumiewająca rzecz, że pan Donald Tusk nie skłania pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, żeby odebrała te pół miliarda złotych, które ITI otrzymuje na stadion. Poza tym te dwa stadiony (Narodowy i Legii - PAP) są od siebie oddalone o 3,8 tys. metrów i ten drugi nie jest specjalnie Warszawie potrzebny". Wspominał też o "niejasnych powiązaniach" ITI z PO.

ITI (Legia należy do tego holdingu) pozwał Kaczyńskiego. Podkreślano, że żadna spółka grupy ITI nie dostała jakichkolwiek kwot z budżetu Warszawy na rozbudowę stadionu, który jest własnością miasta, a Legia podpisała tylko z ratuszem umowę na dzierżawę obiektu. Przed SO adwokaci prezesa PiS przyznawali, że ITI nie otrzymała "bezpośredniego transferu gotówkowego", ale była "beneficjentem umowy".



http://polska.newsweek.pl/proces-iti---j--kaczynski-zakonczony-ugoda,90966,1,1.html

wtorek, 17 kwietnia 2012

Kasa ceną patriotyzmu......

Ten który mieni się patriotą oraz zbawicielem narodu stwierdził, że wyrok w sprawie mordu Katyńskiego nie jest zadowalający ponieważ nie został on uznany za mord ludobójczy…… został natomiast zakwalifikowany za mord wojenny ….. Kaczyński nie jest przedstawicielem ofiar Katyńskich, więc nie powinien wypowiadać się w tym temacie i przedstawiać własnych opinii skoro nie był w stanie, lub nie chciał pomóc w kwestiach prawnych…….  Nie rozumiem też jego stanowiska nie „ma przełomu” skoro jest wyrok Strasburski to nie jemu decydować, co jest przełomem a co nie…. Tym bardziej, że jak pisałam nie reprezentuje rodzin Katyńskich i jak wynika z artykułu nie tylko mają inne stanowisko….. rodziny ofiar potępiają Kaczyńskiego za jego kolejną niefortunną wypowiedź…… w kwestii odszkodowań……. Kaczyński jest typem człowieka, który zawsze znajdzie jakieś "ale" ponieważ nic go nie przekona, że białe jest białe i basta……

Zawsze powtarzam, że Kaczyński czynami nigdy nie wykazał swojego patriotyzmu i zawsze powtarzam, że słowami można siebie przedstawiać w bajkowy sposób, ponieważ to przecież nic nie kosztuje…. jednak w przypadku Kaczyńskiego jego niecne kłamstewka oraz zachowanie zawsze wyjdą na światło dziennie i obnażą jego naturę...… powinien wreszcie zdać sobie sprawę, że nie wyciągnie żadnych politycznych korzyści ze zbrodni Katyńskiej…..

Teraz już wiem, że Katyń był dla niego tylko pretekstem do okładania się z Rosjanami, lub też jednym z argumentów, który miały wykazać jak bardzo opiekuje się ofiarami i los tych ludzi leży mu na sercu…. jak widać to też nie jest prawdą….. 

http://news.money.pl/artykul/rodziny;katynskie;oburzone;slowami;kaczynskiego,53,0,723509.html#A2500905

czwartek, 12 kwietnia 2012

Polityczni stratedzy.....

PISowskie zaklinanie rzeczywistości i utrzymywanie, że społeczeństwo żyje tylko tragedią smoleńską... a inne sprawy są nieistotne….. tego typu przypuszczenie kieruje nieodwołalnie do kolejnej porażki w trakcie następnych wyborów….. niby nic w tym niezwykłego…… Prawi i sprawiedliwi… wraz z Kaczyńskim przegrało już sześć wyborów z rzędu i następne klęski wiszą na włosku…… gdyż zwolennicy prezesa są przekonani o jego geniuszu i tym... że genialny strateg będzie potrafił zdobyć władzę……

Mit Jarosława Kaczyńskiego świetnego stratega został rozpowszechniony przez największych fanatyków wierzących w nieomylność Kaczyńskiego, zwykłych wazeliniarzy oraz populistów….. budując obraz człowieka, który kompletnie nie przypomina stratega, lecz bardziej partacza ….. wystarczy przypomnieć sobie przeszłość Kaczyńskiego.. stan wojenny przespał, w latach 90 przespał, przebudził się jak mały niedźwiedź ze zbyt długiego snu.... próbuje teraz na fali społecznego niezadowolenia i zniechęcania wejść na szczyty władzy… przypominam koalicję z SO… punkt strategiczny czy porażka…???..... oczywiście porażka… wsadzenia brata na fotel prezydenta, który przecież nie chciał nim zostać…..

Patent na wygrywanie z prawymi i sprawiedliwymi jest bardzo prosty….. i Tusk posiada ten patent, co daje mu większe pole do popisu, jako strateg…… Tusk nigdy nie atakuje personalnie innych polityków… trzyma się z dala od wypowiedzi ad person, co daje mu dużą przewagę… nawet gdy wypowiada się o innych robi to w sposób subtelny i pozbawiony emocji.….. jako polityk jest w stanie dogadać się z każdym, co daje mu dużą siłę przebicia w tworzeniu koalicji…. Kaczyński nie ma takich możliwości…. Jest zwaśniony nie tylko z politykami z opozycji ….zagranicznymi, ale nawet wśród swoich nie potrafi dojść do porozumienia…… Tusk, jako polityk przewidział, że katastrofa smoleńska będzie reaktorem napędowym Kaczyńskiego i w ten sposób pozbawił Kaczyńskiego broni…. starając się nie angażować w dyskusje o katastrofie smoleńskiej…… Tusk jako polityk jest politycznym mediatorem….. dzięki czemu jego strategia polityki prowokuje Kaczyńskiego do ciągłej zazdrości…… Kaczyński nie może patrzeć na to jak inni starają się wzorować na Tusku..... a nie na nim…. stąd jego ciągłe prowokacje i ataki personalne na Tuska jak w ostatnim wywiadzie, gdzie nazwał swoich przeciwników kanaliami i zdrajcami ……

Kaczyński kiedyś stwierdził, że nie wychował się na podwórku i jest z górnej półki… jak widać zasady moralne z tej górnej półki przypominają normę zachowań wychowania podwórkowego…. A nawet jeszcze gorzej….. 

piątek, 21 października 2011

Wychować maleństwo......

Prezes Kaczyński odmówił pójścia na spotkanie do prezydenta Komorowskiego ws. Debaty na temat języka agresji w polityce. To było kolejne z rządu zaproszenie prezydenta, z którego prezes nie skorzystał…. wpisuje się to doskonale w jego manię wielkości, w końcu to on twierdził, że jest tym z wyższej półki, to on ustawiał przeciwników politycznych tam gdzie stało ZOMO…… teraz domaga się przeprosić pytanie, za co…???.

Ten człowiek przekracza wszystkie granice nieprzyzwoitości…. zawsze kieruje się prywatą oraz własnym interesem, gdyby odmówił grzecznie zrozumiałabym, ale on jeszcze wysuwa żądania próbując znieważyć prezydenta…. ta mała żałosna postać polityczna próbuje jak zwykle odwrócić kota ogonem ….

Normy moralne tego człowieka są na niskim poziomie….. Kaczyński to duży chłopiec więc czas jego wychowania zakończył się dawno temu..... mimo to radzę mu przemyśleć swoje zachowanie i niech lepiej zacznie współpracować, polityka to nie szkolne boisko............

sobota, 8 października 2011

Książka Kaczyńskiego powrotem do PRL....

Zerwanie z niezawisłością sędziowską, poddanie sędziów weryfikacji i wyrzucanie ich z pracy - zapowiada prezes PiS w najnowszej książce. "Eliminacja takich sędziów będzie ostrzeżeniem dla innych" - pisze. - I kto miałby wylecieć z sądów? Ci, którzy orzekali nie po myśli pana Kaczyńskiego - komentuje dla "Polityki" były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll

Idą nowe mroczne czasy, kompletnie się pogubiłam w poglądach prezesa sądziłam, że jest za demokracją a nie za jej ograniczaniem…. jak twierdzi Jarosław Kaczyński w swojej książce po dojściu do władzy zostanie ograniczona niezależność sędziowska….. „niezależność” czyli samodzielność zostanie ograniczona na rzecz nowego systemu kontroli sprawowanej przez Kaczyńskiego….. oraz PIS……

To nie jedyna rewolucyjna zmiana zapowiadana w sądownictwie przez lidera PiS. Chce on również powołania rodzaju trybunałów ludowych do których mogliby się zgłaszać poszkodowani przez orzeczenia sądowe. Ta nowa i nie znana dotąd w świecie instytucja funkcjonowałaby poza systemem sądowniczym, i tak jak ława przysięgłych w USA, miałaby podejmować decyzje większością głosów. "Tak by w sądach wiedziano, że nawet jeśli sędziowie coś zatwierdzą w ostatniej instancji, to istnieje jeszcze nadinstancja" - precyzuje Kaczyński.

Do tego – jak twierdzi prezes PiS - dochodzą jeszcze pozostający w zawodzie sędziowie ze stanu wojennego, którzy w 1989 r. próbowali przystosować się do nowych realiów (Czy Andrzej Krzyże został pozytywnie zweryfikowany przez Kaczyńskiego czy też jest poza weryfikacją, a jeżeli został zweryfikowany pozytywnie to przez kogo i dlaczego decyduje o tym Kaczyński).
Jarosław Kaczyński nie pierwszy raz krytykuje nasz system sądowniczy oraz wyroki sądów. Zwykle dzieje się to wówczas, gdy orzekają na niekorzyść PiS. Po sierpniowym orzeczeniu sądu, że komitet wyborczy PiS musi sprostować na antenie TVN24 (oraz wpłacić 10 tys. zł na hospicjum w Krakowie ) nieprawdziwe wypowiedzi nt. kampanii Platformy "Polska w budowie", prezes Kaczyński zwołał konferencje prasową, by obwieścić, że w sądach są pozostałości po komunizmie, które należy zlikwidować: - Sądy w Polsce powinny być zupełnie nowe. W Polsce w oczywisty sposób nie możemy mówić o państwie prawa.


Z zamiarów Kaczyńskiego wynika, że będzie gorzej niż za komuny, lub będzie to nowa komuna, czyli IV RP zamiast budować demokracje i wolność mamy do czynienia z hamowaniem wolności i jej ograniczaniem..... zacznie się budowa nowej agentury, wsadzanie wszędzie własnych ludzi….. i tworzenie świętych krów, których nie wolno karać bo Kaczyńskiemu się to nie podoba...... zawsze krzywo patrzy na nasze prawo i udaje, że jest ponad prawem......


Jeżeli za te reformy zabierze się Ziobro to może być jeszcze ciekawie…. dla każdego po jednym dyktafonie……

Książka Kaczyńskiego przeczy jego dotychczasowym słowom o pragnieniu wolności dla naszego kraju…. to jak to z nim jest chce nam tu zrobić nowy front PRL czy też jest zły na sędziów i chce im ukrócić swobody, żeby więcej nie musiał przepraszać……

Kaczyński powinien brać odpowiedzialność za swoje słowa, powie coś głupiego a potem jest zaskoczony, że ktoś go pozywa do sądu……. to przecież normalne i oczywiste, że musi się odpowiedzieć za swoje słowa….. niech nie udaje takiego dzieciaka….


środa, 31 sierpnia 2011

Błędy Kaczyńskiego....

Kaczyński stwierdził, że jego partia popełniła błąd, czy to pierwszy, jaki popełnił pis czy pierwszy, do jakiego się przyznał, niech takie bajki o błędach opowiada małym dzieciom.......

Pierwszym błędem było założenia prawa i sprawiedliwości, przecież oni nie mają nic wspólnego z prawem ze sprawiedliwością tym bardziej ze sprawiedliwością, drugim: błędem było wmówienie polakom, że jest patriotą, trzecim: wmówienie ludziom, że jest mężem stanu, czwartym: …................... i wreszcie dochodzimy do numeru dwutysięcznego..... jet to nadmiar nienawiści do ludzi, którzy myślą inaczej i chcący żyć w kraju gdzie nikt ich nie wyzywa od agentów i zomowców.....

Przyjrzyjmy się kandydatowi z ramienia PiS, młody wykształcenie ma bo musi mieć, młody organista nikomu nie znany, z zerowym doświadczeniem na kierowniczych stanowiskach, czyżby pisowi brakowało kadr.....????

Może czas najwyższy przyznać się do wszystkiego błędu a nie tylko do jednego, nie będę ich wymieniać, życia by mi nie starczyło , poza tym prezesowi może nie wystarczyć czasu, żeby się z nimi zapoznać, po co mam go przemęczać myśleniem......

Czy z powodu tej porażki prezes nie powinien podać się do dymisji,

Jak taki geniusz, wielki strateg, sławny opozycjonista, który był tak głęboko zakamuflowany, że nikt nie wiedział o jego istnieniu mógł popełnić błąd, przecież to nie pojęte aby persona tego kalibru podjął tak złą decyzję i poprowadził partię do porażki w wyborach w Wałbrzychu.....

Nie ma znaczenia kogo wystawi młodego starego, gwiazdę rocka czy filmową, przecież widać, że nikt nie poprze partię, której jedynym tematem w trakcie kampani jest sprzęt AGD, zdjęcia śp prezydenta i Smoleńska tragedia.......

Jeszcze niedawno mieliśmy okazję widzeć bilbord z hasłem „czas na odważne decyzje”

Muszę was piskate rozczarować, to jest dopiero rozgrzewka, nawet nie sparing bo zawodnik padł w pierwszej sekundzie, pamiętajcie o tym na jesień czeka pis pogrom, Armagedon, zagłada, obojętnie jak to nazwę i tak będzie to zbyt słabe. A może powinnam być delikatna i napisać, że jest to przedsmak porażki jaką doznacie 9 października. Mam pytanie czy związku z tym, Jarek ma już zapas Xanaxu? Dowiedźcie się i dajcie znać jestem tego bardzo ciekawa.......

A może to wcale nie jest żaden błąd, ale standardowe zachowanie prezesa i całego pis, gdyby spojrzeć na jego dotychczasowe osiągnięcia można śmiało powiedzieć, że wybory w Wałbrzychu były i tak zwycięskie.........


poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Zapomniana obietnica Jarka.....

Dawno, dawno temu w sumie jakieś 3 lata temu Jarek zaplanował przyszłość PIS..... strateg musi przecież planować nie tylko własną przyszłość lecz również przyszłość własnego tworu politycznego, który jak wszyscy wiemy i tak nie ma żadnej przyszłości..... do końca swoich dni będą tylko kiepską opozycją....

Co właściwie mógł zaplanować Jarek co mogłoby mieć wpływ na przyszłość PIS...... otóż obiecał sobie i nam wszystkim.... że jeżeli kolejne wybory parlamentarne przegra, czyli te w 2011...... wycofa się z polityki i zrobi miejsce młodszym..... śmiem wątpić aby mówił to szczerze i rzeczywiście chciał wycofać się z polityki..... to do niego niepodobne..... aby dał radę dotrzymać daną obietnicę, dotrzymać raz danego słowa i sprawił nam przyjemność rezygnacji z dalszej polityki.... w końcu ile razy można przegrywać..... chyba, że on to lubi i wręcz jest do tego stworzony...... normalny człowiek bardzo szybko zniechęca się....a ufający do tej pory ludzie stają się sceptyczni i zniechęceni porażkami kiepskiego polityka..... no więc nadchodzi czas kiedy będzie trzeba coś z tym zrobić i powiedzieć.... czy jestem gotowy odejść z polityki i dotrzymać słowa..... czy też złamać dane słowo i dalej trzymać się koryta i udawać.... że nic się nie stało a ciemny lud szybko zapomni...... otóż ja nie zapominam i dlatego będę od chwili przegranych wyborów PIS w 2011 przypominać jego własne słowa i starała dojść prawdy.... a właściwie ustalić, czy Jarek jest słowny i pamięta o danym słowie..... wszyscy wiemy, że miał już w przeszłości potknięcia względem dawania obietnic, których nie był w stanie zrealizować... ba nawet nagminnie je łamał...... więc trzymam za niego kciuki i czekam kiedy ta chodząca porażka odejdzie z polityki i dotrzyma słowa......
........... niżej cały tekst oraz link.......


"Jarosław Kaczyński powiedział, że jeśli PiS nie wygra wyborów w 2011 roku, "pozostawi miejsce innym".

- Jest takie powiedzenie, że do trzech razy sztuka, ale obawiam się, że dwie porażki to już będzie ilość wystarczająca - powiedział Kaczyński podczas spotkania ze studentami i naukowcami w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

- Jeżeli w 2011 roku wyborów nie wygramy, to ja pozostawię miejsce innym, pewnie młodszym, oni dalej będą to prowadzili. Ale ja jestem przekonany, że mamy wszelkie szanse wygrać i w związku z tym jeszcze trochę młodzi się pomęczą - odpowiedział szef PiS."


http://www.rp.pl/artykul/124001.html

piątek, 1 lipca 2011

Sztuka demokracji.....

Parlamentarzyści PiS mają każdą wypowiedź dla mediów konsultować z rzecznikiem partii - zdecydował prezes PiS Jarosław Kaczyński. Szefowi ugrupowania, oprócz występów medialnych posłów, nie podobają się propozycje list przedstawione przez struktury okręgowe.

Komitet polityczny PiS i prezes Jarosław Kaczyński podjęli w tym tygodniu decyzję, że udział we wszystkich programach w mediach oraz udzielanie wywiadów wymaga każdorazowej zgody rzecznika PiS Adama Hofmana.

"Konsultujcie się z rzecznikiem, a jak nie..."


A jak nie to ja wam pokaże...... no.....

Teraz wiadomo, kto tam gra drugie skrzypce, niejaki Hofman, świetnie wszystkim znany z robienia w konia ZUS dzięki żonie, która jest zatrudniona od 2007 roku w KGHM, jako notoryczna hipochondryczka….. przy takim mężu też bym się rozchorowała…… gdzie ona miała oczy i rozum…… ?? no dobra nie będę czepiać się już Hofmana….. zapomniałam jeszcze o jednym…. doi nie tylko ZUS, ale również nas wszystkich….. posiadając mieszkanie we Wrocławiu wynajmuje je i mieszka na koszt sejmu w Warszawie…… dieta poselska chyba jest za mała….. pewnie wszystko wydaje na leki oczywiście - dla żony…. jemu już nic nie pomoże….. przynajmniej ona biedaczka się uratuje…… ok. koniec o Hofmanie wracamy do tematu……

Zakaz zakazem ja się pytam czy oprócz pisemnej zgody Hofmana trzeba też dorzucić załącznik….. przy jego apetycie trzeba zakładać każdą ewentualność……?? J wredna jestem…..

No i stało się pierwsza demokratyczna decyzja prezesa…. pozwala innym podejmować za siebie decyzje…. Nie ma już pewnie czasu na wysłuchiwanie pytań z gatunku….. panie prezesie czy mogę, panie prezesie czy to się panu podoba, panie prezesie a on mnie bije, panie prezesie ktoś mi buchnął czekoladkę, panie prezesie to białe czy czarne……panie prezesie, która godzina….. no, bo prezes decyduje również o tym, która jest w tej chwili godzina…. skończy się już męczenie prezesa pytaniami czy mogę? Teraz wszystko na głowie Hofmana……. Nie wiem czy mam się bać czy śmiać……

Hofman pewnie nie tylko decyduje o tym komu wolno, ale również o tym co wolno… czyli przygotowuje ściągę i odkrywa redaktora zadając posłowi z PIS pytania.... a on biedny oświetlany 100 woltową żarówką czuje się jak na przesłuchaniu w biurze SB……. Tak moi drodzy w PIS nie ma przelewek…… los posła z PIS zależy od wielu czynników i tylko cudem udaje im się wyjść z tego cało…..


W sumie to nie jest taki głupi pomysł…. Słuchając posłów PIS mam dziwne wrażenie, że oglądam klanów którzy wyrwali się na chwilę z areny…..



czwartek, 30 czerwca 2011

Kaczyński uniknął badań.....

Kaczyński uniknął badań psychiatrycznych, o które prosił sędzia w trakcie rozprawy, którą wytoczył mu Kaczmarek..... pod wpływem pewnych czynników sędzia, który odważył się poprosić o takie badania został odsunięty od sprawy.......


No cóż odłożono w czasie badania, Kaczyński po pytaniu sędziego pewnie czuł się upokorzony i znieważany….. czy jest mi go żal….. ani trochę…. od lat poniża i obraża obywateli naszego kraju…. najwyższy czas pokazać mu, że nie jest bezkarny i czas poddać się badaniom bez tego nie ma szans na dalsze sparowanie funkcji publicznych …..skoro nie udało się zdobyć wyników trudno …. sędzia wykazał cywilną odwagę i nie wystraszył się polityka, który całymi dniami domaga się przeprosin….

Nie rozumiem też oburzenia Kaczyńskiego, przecież nie od dziś daje zły przykład ludziom normalnym i praworządnym….. czy normalny człowiek dopuściłby do tego, żeby stanąć przed sądem za coś takiego jak „agent śpioch”….. przecież takie nonsensy może wygadywać człowiek, któremu klepki już dawno nie pracują….

Mam nadzieje, że przynajmniej wyrok w tej sprawie przypomni Kaczyńskiemu, że nie warto igrać z sądami….. 

sobota, 9 kwietnia 2011

Ułaskawić wszystkich kumpli......

"Gdyby prezydent znał okoliczności ułaskawienia Adama S. to nie podjąłby decyzji w jego sprawie - zapewnia Jacek Sasin. - Kiedy Adam S. był ułaskawiany, to nie był jeszcze wspólnikiem Dubienieckiego - mówił w TOK FM b. minister kancelarii Lecha Kaczyńskiego. - To akcja inspirowana i prowadzona przez polityków Platformy - dodał w "Kontrwywiadzie" RMF FM."

Afera pięknie się zaczyna..... prezydent nie wiadomo co podpisywał, komu i czy w ogóle czytał wszystkie dokumenty..... ogólnie po co był nam taki prezydent.... który pod okiem brata dopuścił się przynależnością do kolejnego układu.... po co nam prezydent... który swoich kolegów i członków rodziny traktuje po macoszemu a pozostałych obywateli obojętnie..... a nawet z pogardą jak np. "spieprzaj dziadu"

"- Tutaj mieliśmy do czynienia z człowiekiem który oszukał PFRON. W wyniku tego został skazany na wyrok więzienia w zawieszeniu i na grzywnę. Grzywnę zapłacił, zwrócił pieniądze, które wyłudził. A to ułaskawienie dotyczyło skrócenia okresu zawieszenia kary. Nie było więc tutaj mowy, że ktoś wyszedł z więzienia."

Niby to, że oddał pieniądze usprawiedliwia oszusta...... eh te standardy w PIS.........

"Lech Kaczyński ułaskawił Adama S. Wspólnik Dubienieckiego przez blisko osiem lat oszukiwał urząd skarbowy i Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Adam. S. za podpisywanie się pod fikcyjnymi listami obecności wypłacał kilku niepełnosprawnym po 100-200 zł. W ten sposób poświadczał ich rzekomą pracę w jednej z jego firm w Kwidzynie. Wyłudził z PFRON ponad 120 tys. zł, a Skarb Państwa stracił co najmniej 30 tys. zł. W śledztwie i przed sądem interesy Adama S. reprezentował Marek Dubieniecki, ojciec Marcina."


To musi być jakaś bliska znajomość skoro cała rodzina wkracza do dzieła i broni tego Adama.S. powinien jeszcze wejść do sejmu z ramienia PIS.... PIS i koledzy wszystko załatwią.... 

wtorek, 29 marca 2011

Prezes bez immunitetu

Kaczyński zrzekł się immunitetu ……pewnie poczuł się jak bezbronne dziecko i ma ku temu wiele powodów, bez immunitetu, bez brata, bez krzyża przed pałacem prezydenckim, bez wizji przyszłości, bez żony, bez konta w banku, bez prawka....... dobrze wiedział.... że przegra, dlatego poddał się bez walki, czyżby był już tak sfrustrowany, że nic mu się już nie chce...... poddał się, ponieważ nikt już w niego nie wierzy, no poza garstką fanatyków, którzy i tak nie mają na to, co się dzieje żadnego wpływu..... przegrana to przecież jego drugie imię przywykł do takiego stanu rzeczy…… może zdobywa się na resztki człowieczeństwa jaka w nim pozostała, nie sądzę ..... czy można powiedzieć, że zrobił teraz coś mądrego??..... to zależy już od punktu widzenia.... przecież zrobił to, bo wiedział, że nie ma innego wyjścia, odebranie mu immunitetu przez komisje było nieuchronne……. 


Może jest wypalony od ciągłej walki, do której nie jest przygotowany ze względu na wrodzone negatywne cechy, które uniemożliwiają mu normalne ludzkie kontakty….. Od bardzo dawna w tej walce zbiera ciągle cięgi, na które sobie musiał jakoś zasłużyć.... na pewno nie chodzi o jego marną reputacje, i wcale o nią nie będzie walczył, ponieważ jego reputacja nie jest warta nawet funta kłaków......skoro immunitet nie jest mu potrzebny może zrzeknie się również naszego obywatelstwa i opuści nasz kraj…… dobra poniosło mnie on w życiu nie pozbędzie się pragnienia zemsty …… 


Nie rozumiem, dlaczego wszyscy zaraz w tej sprawie plują na PO, przecież Giertych nie jest z PO i nie ma z nimi nic wspólnego, a jednak zewsząd słychać złorzeczenia na PO…. czyżby piskate zapomnieli o tym, że Roman to ich koalicjant, więc przestańcie czepiać się PO, że to ich pomysł i ich dzieło i chcą ponoć zniszczyć Kaczyńskiego, jego nikt tak nie niszczy jak on sam….. 


A tera trochę pomarudzę o sprawach oczywistych….. załóżmy…... że Kaczyński przegra z Giertychem sprawę cywilną i karną…. i zostaje skazany prawomocnym wyrokiem… może się rozpędziłam?…. wiadomo będzie się odwoływał, niemniej jednak warto się nad tym zastanowić i przemyśleć, co się może wydarzyć….. w przypadku przegranej Jarosława Kaczyńskiego…. kuluary sejmowe będzie oglądał tylko na zdjęciach oraz w TV…… z wyrokiem nigdy nie będzie mógł startować do sejmu… tym bardziej na prezydenta…. No i kaczka ma przechlapane,….. skoro za czasów PRL nie miał , żadnego wyroku za walkę polityczną, ponieważ wtedy bał się postawić rządzącej władzy….. tak teraz będzie miał wyrok na koncie za walkę z własnym koalicjantem o haki, haczyki, podkładanie świni ….. prawdziwy chichot historii……. czy na tego typu problemy może pomóc zorganizowana grupa krzyżowców spod pałacu prezydenckiego, których na pewno oburzy sam fakt….. że Jarek już nigdy nie będzie prezydentem, premierem oraz posłem, na pewno skoczą za nim w ogień i prezes może tego od nich zażądać, jak się spiszą zobaczymy?...... Czy będzie ich stać na większy ruch, czy są po prostu tylko krzykaczami ….. jednego jesteśmy pewni nie pomoże mu brat leżący na Wawelu, ani usprawiedliwienie od mamy, będzie skazany tylko na siebie ………… 


Na koniec mała sugestia, co do zachowania prezesa, skoro ten dumny i wyniosły człowiek, wychowany na salonach żoliborskich, nie chciał pogratulować przeciwnikowi w wyborach prezydenckich i nawet nie był na sali sejmowej w trakcie zaprzysiężenia…. to tym bardziej nie pozwoli na to, żeby ktokolwiek zabrał mu immunitet, więc postanowił sam na siebie wydać wyrok w ten sposób odbierając tą przyjemność komisji etycznej….. dlaczego ktoś ma za niego decydować, przecież on jest zwycięzcą i żaden podwórkowy burek nie będzie stawiał go na baczność…….. po raz kolejny odezwał się jego wszędobylski foch…… może nie mam racji……??????… odejdź już Jarku, bo naprawdę nie mogę patrzeć jak cierpisz..........

czwartek, 24 marca 2011

Wyprawa po złote runo....

Kaczyński wkracza w nową erę i zaczyna być samodzielny.... no prawie samodzielny…..

W ramach kampanii wyborczej, a może z powodu zwyczajnej nudy, może też żeby zobaczyć jak sobie poradzi w ekstremalnych warunkach…prezes wybrał się na wielkie zakupy...... dobrze, że nie świąteczne...... zakupy były oczywiście udane wydał masę pieniędzy na drobiazgi codziennego użytku…. Pierwszy raz sam, o przepraszam wcale nie był sam towarzyszyła mu posłanka Szydło….. która zajmowała się pakowaniem zakupów…. Trzeba umieć sobie radzić z reklamówkami….. dodatkiem do zakupów była ekipa filmująca wszystko oraz fotoreporterzy…. Wiekopomne wydarzenie dla prezesa trzeba przecież uwiecznić, nigdy nie wiadomo, kiedy znowu zdecyduje się na samodzielność i zrobi kolejny poważny krok w świat dorosłych…….

Kaczyński nie byłby Kaczyńskim gdyby w trakcie tego niecodziennego wydarzenia nie zrobił czegoś głupiego… oczywiście i tym razem zrobił z siebie pośmiewisko, obraził biedotę, która robi zakupy w biedronce….. tak nazwał ludzi robiących zakupy w biedronce ….. chyba z przejęcia zapomniał, że jego elektorat to właśnie przeważnie ludzie o niskim wykształceniu i ludzie biedni.... to właśnie oni robią zakupy w biedronkach i podobnych sieciach….. oczywiście nie przeprosi biedoty…. bo po co….. przecież powiedział prawdę…… skoro oni się nie gniewają i nie mają pretensje nie ma sensu wymagać od prezesa niczego…..

Z podziwem patrzę na błyskawiczny rozwój osobisty Kaczyńskiego….. Dwa lata temu założył konto w banku (i to z dostępem przez internet!)….. przecież nie potrafi posługiwać się internetem……  dziś już robi zakupy…. niesamowite tempo……jak tak dalej pójdzie to przed osiągnięciem wieku emerytalnego wyprowadzi się od matki…. a może nawet założy rodzinę ….. z prawkiem niech jeszcze trochę poczeka…. aż będę autostrady zbudowane przez rząd Tuska…. będzie mógł podziwiać dzieło swojego rywala…. chociaż pewnie powie… że to wszystko jego zasługa…..

Skoro kupił, filety z kurczaka ziemniaczki, dwa kilo cukru, o matko zapomniał o drożdżach……….. 


wtorek, 14 grudnia 2010

Kłamczyński znowu nas oszukał.....

Podczas wywiadu dla amerykańskiego Newsweeka Jarosław Kaczyński posunął się do perfidnego kłamstwa, mianowicie powiedział, że "nie przyjął kondolencji od Putina i tego zachowania pogratulował mu później Cameron". Dziś okazało się, że jak zwykle kłamał - rzecznik rządu Wielkiej Brytanii stwierdził, że Cameron w ogóle nie rozmawiał z Kaczyńskim na na temat jego spotkania z Putiniem.

Czyżby nadal był na silnych lekach i nie pamiętał, co kto mówił i z kim się widział, czyżby kompletnie odleciał, czy też posuwa się jak zwykle do manipulacji w swoim wykonaniu….. to że nie zna angielskiego wszyscy wiemy…. i na pewno ktoś mu dokładnie wytłumaczył, co mówił Cameron….. Kaczyńskiemu wydaje się, że żyje w hermetycznym świecie i nikt się niczego nie dowie... a jego kłamstwo zostanie nieodkryte…. bierze ludzi za głupców..... to zrozumiałe jego elektorat nie wyróżnia się zbytnio bystrością umysłu i kupią każde kłamstwo……

Niejasne są dla mnie powody tego kłamstwa, rozumiem gdyby to doszło w trakcie ostrej kampanii wyborczej..... a ktoś potem wychwycił ten szczegół…. Jednak w tym przypadku mamy do czynienia z wywiadem dla prasy…. powinien wiedzieć…. że nie tylko prasa to wychwyci, ale również czytelnicy o raz sam pomawiany ..… reakcja Camerona jest oczywista….. nikt mu przecież nie będzie wciskał do ust słów, których nie wypowiedział i nikt nie będzie go wykorzystywał do walki politycznej… zwłaszcza ktoś o tak marnej reputacji jak Kaczyński…….

Nie ma usprawiedliwienia dla tego typu zachowań, Kaczyński jak zwykle w reakcji odkręca kota ogonem i nawet nie chce o tym rozmawiać, może powinien przeprosić Camerona za pomówienia i swoje zachowanie i obiecać poprawę …. zapomniałam, że to raczej Kaczyńskiego trzeba przeprosić, że ktoś ośmielił się podważyć jego prawdę….. tak ogólnie jak śmiemy stawiać go w tak niezręcznej sytuacji.......


sobota, 2 października 2010

Fala współczucia......


„Jarosław Kaczyński wg prof. Staniszkis niewiele pamięta z kampanii wyborczej na prezydenta.
Staniszkis potwierdziła, że wiedziała o tym, że prezes PiS brał leki i twierdzi, że była temu przeciwna:
- Prosiłam Kaczyńskiego, by nic nie brał. Te środki powodują, że on niewiele pamięta z kampanii - mówiła socjolog w TVN24.” 


Kaczyński jak sam się prędzej przyznał do brania silnych środków uspokajających i nie pamięta, co się działo w trakcie samej kampanii prezydenckiej i nie miał na nią żadnego wypływu..… jak się nie ma, na co zwalić zawsze można wszystko zwalić na lekarza, który dał mu silne środki uspokajające?....???. albo na silny stan emocjonalny po stracie bliskiej osoby…… gdy byłam mała, no może nie tak mała miałam może z 13 lat… zmarła tragicznie siostra mojej matki w bardzo młodym wieku dzieliło ich ponad 11 lat różnicy….. moja matka zniosła to twardo, chociaż potrafi rozpłakać się z byle powodu pod wpływem silnych emocji, na początku trochę popłakała, potem było już coraz lepiej …… mąż cioci również poradził bardzo dobrze… sobie mając na uwagę wychowanie trójki maluchów w wieku od 9 miesięcy do 5 lat….każdy z nas stracił kogoś w swoim życiu…. jednak nikt nie lata w takim okresie po lekarzach, nikt nie ma na to czasu oraz nie myśli o tym….. ktoś musiał mu to poradzić pytanie celowe działanie czy widok rozgoryczonego człowieka, który kompletnie odleciał na fali kryzysu w rodzinie ……. silne przeżywanie to oznaka słabości emocjonalnej oraz braku stabilnego charakteru……

Tłumaczenie tego teraz lekami…. przypomina raczej szukanie usprawiedliwienia przygotowanego specjalnie dla wyborców…. może wyborcy to kupią…. taki jeden twierdzi, że ciemny lud to kupi….. widać mają w tym wprawę i po raz kolejny próbują przekonać ludzi…. że wszystko da się wyjaśnić i usprawiedliwić…… wystarczy tylko chcieć…….



piątek, 10 września 2010

Moja racja jest najmojsza....


"Jarosław Kaczyński jest zdania, że postać jego brata, Lecha Kaczyńskiego, może stać się za chwilę symbolem "Solidarności", bo - jak powiedział w rozmowie z Katarzyną Gójską-Hejke i Tomaszem Sakiewiczem w "Gazecie Polskiej" - "konstrukcja lukrująca postać Wałęsy za jakiś czas rozsypie się jak domek z kart".
Co więcej, twierdzi prezes PiS, dlatego, że dorobek jego brata jest "ogromny i niepowtarzalny", obecna władza dąży do "zablokowania upamiętnienia" czy wręcz "zakłamania" tego wszystkiego, co osiągnął Lech Kaczyński."

Trzeba przypomnieć, że to na Wałęsie obaj bracia się wybili i doszli do tego kim są teraz….. więc w jaki sposób chce zepchnąć Wałęsę i wyciągnąć z czeluści nicości swojego brata, stawiając go wyżej od Wałęsy…..

Lustracja ma takie znaczenie dla przeciętnego człowieka….. co zeszłoroczny śnieg, jest dla ludzi niejasna i mało wiarygodna, system PRL miał zbyt dużo wad i ustalenie na podstawie mało wiarygodnych dokumentów…... kto był z nami a kto nie ma żadnego znaczenia, ludzie nie chcą już zajmować się tematem, który już raz został wyjaśniony….. każdy kto będzie próbował wrócić do tego w oczach ludzi będzie wyglądał na zwykłego krzykacza i awanturnika, a skoro Kaczyński przedstawił swoje zamiary będzie musiał liczyć się z tym, że będzie musiał nie tylko zniszczyć Wałęsę, ale całą historią….. i jak to zrobi?????..... przekona świadków, zniszczy całą historię i napisze od nowa, nie wyobrażam sobie, żeby Kaczyńskiemu udała się taka sztuczka……  nie żyjemy już w tym systemie sam Wałęsa nie dopuścił się żadnej zbrodni, to czy był agentem nie ma dla historii żadnego znaczenia….. trzeba pamiętać, że dla zachodu to Wałęsa jest symbolem i nie zmieni tego prawda Kaczyńskiego….. jest na to za mały……sama Solidarność była tylko siedliskiem socjalistów, którzy szukali nowych dróg..... więc nie ma dla demokratów i liberałów tak dużego znaczenia.... sama Solidarność już dawno zdewaluowała się, mili solidarnie budować przyszłość, jednak ta solidarność z zewnątrz nie wygląda tak gwieździście ..... 

Z Kaczyńskiego wyszła jego zawistność i małostkowość….. tamten okres przespał i przesiedział w domu…. Teraz ma do siebie o to pretensje i próbuje to zmienić…… trzeba było działać lata temu, a nie teraz….. świat idzie do przodu.... czas więc zapomnieć o przeszłości i iść do przodu..... to jak będzie oceniana solidarność.....jej twórcy i członkowie oceni historia... a nie Kaczyński......