Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 października 2011

Wiecie dlaczego przegrali wybory....??

"- Wie pan, przez kogo przegraliśmy te wybory? – mówi jeden z wpływowych polityków PiS. – Przez Jarosława. On zawłaszczył kampanię, cały przekaz zredukował do hasła: „Kaczyński na premiera". I niestety, po raz kolejny zawiódł. Najpierw poutykał na listach swoich totumfackich; lojalnych, ale nieumiejących walczyć o głosy. Potem stchórzył, unikając debaty z Tuskiem, a na koniec uderzył w Merkel. To było jak puszczenie w towarzystwie bąka, po którym ludzie uciekają z pokoju. W efekcie zostali z nim tylko najwierniejsi wyborcy. "

Dla Kaczyńskiego wszyscy ludzie w partii to tylko pionki, które może w dowolny sposób przestawiać usuwać, krytykować, karać, besztać i robić dosłownie, co mu się podoba …… on sam na planszy własnej partii jest nietykalny... i wszechmocny…. jako ciągły szef partii opozycyjnej nie można mu zarzucić błędów, jakimi można obarczyć premiera..… więc fizycznie jest ciągle w defensywie udając ofiarę…… ta ofiara w owczej skórze za to świetnie sobie radzi w niszczeniu partyjnych partaczy, których obarcza winą za przegrane wybory….. zapomina, że to on jest przywódcą partii i to na niego spada największa odpowiedzialność za poszczególnych członków….

Jeżeli ktokolwiek w PIS oczekuje, że któregoś dnia przejmie władzę po Kaczyńskim będzie musiał uzbroić się w cierpliwość i spodziewać się wszystkiego, włącznie z całkowitym rozpadem PIS… przez to ambitni działacze PIS mimo swoich wysiłków skończą swoją polityczną karierę tylko dzięki prezesowi……. mam nadzieje, że liczą się z taką ewentualnością……

"Chciałem rządzić już, gdy miałem 12 lat. Premierem zamierzałem zostać mając lat 34, a skończyć rząd, mając lat 91. To byłby rok 2040. " J. Kaczyński

Jego plany sięgają dalekiej przyszłości… a czas nie gra na jego korzyść….

http://www.wprost.pl/ar/266058/Przegralismy-przez-Jaroslawa-W-PiS-zbiera-sie-na-burze/


niedziela, 25 września 2011

Jak żyć....???

Takie właśnie pytanie zadał premierowi obywatel, znany dziś jako Pan Paprykarz. Pytanie zostało zadane w czasie oględzin miejsc dotkniętych klęską żywiołową…. Ze łzami w oczach ów paprykarz oraz inni poszkodowani zachowywali się raczej jak histerycy próbując obciążyć Tuska i rząd odpowiedzialnością za spotkaną ich tragedią… znowu sławne wina Tuska…. pewnie nikt więcej nie przejął się owym paprykarzem gdyby nie nagły fakt, że został zaproszony na zlot PISu, teoretycznie tylko po to, żeby opowiedziało o swoich problemach……

Tak oto przeciętny obywatel narzekający na rząd i Tuska stał się bohaterem PIS…… pewnie takich jest mnóstwo, ale ten jest szczególny, dotknęła go klęska żywiołowa i osobiście przedstawił swoją racje premierowi…..… tym razem to prezes pojechał w odwiedziny do paprykarza, który tak ujmująco próbował przekonać ludzi, że ledwo wiąże koniec z końcem…… i jak zwykle dobre chęci i próba spin doktorów pokazać wyborcom, że los szarego człowieka leży na sercu prezesowi pokazali sztukę iluzji, która może im nie jeden pozazdrościć……

Przyjechali więc w odwiedziny do paprykarza i ku pewnie własnemu zaskoczeniu zobaczyli obraz pięknej sielanki, może rzeczywiście paprykarz stracił przez ulewę plony papryki…. jednak mimo wszystko nie wyglądał jakby cierpiał z powodu biedy……. prezes zjadł razem z domownikami wspólny posiłek….. tuż potem pojawili się spece od dostarczania przesyłek…. pełna przyczepa plandek ochronnych……

Może PIS zacznie opłacać ludziom składki ubezpieczeniowe….. albo może pomóżcie wszystkim a nie tylko jednemu w okresie wyborczym….



czwartek, 1 września 2011

Czego boi się Kaczyński.......


Kaczyński ma nowy pomysł na debatę, mianowicie prowadzi ją sam ze sobą odpowiadając na pytania dziennikarzy oczywiście tych, których akceptuje…… bojąc się stanąć przeciwko Tuskowi pokazał, że cierpi na syndrom przegranej w 2007 debaty….. 

Obojętnie jaki byłby wynik debaty z Tuskiem i tak dobrze wie, że nie jest w stanie wygrać wyborów dlatego unikając Tuska….. ucieka przed odpowiedzialnością przed własną partią za przegrane wybory….. technika uników jest w tej chwili jego jedyną bronią polityczną, w której może zdobyć poparcie wśród lekko niezdecydowanych…..

Prowadząc w studiu nudny monolog mam wrażenie, że cofamy się w czasie i mamy oto do czynienia z okresem PRL gdzie polityk nie zwracał uwagi na słowa i czyny… nic mu nie stało na drodze, bo wszystko było proste….. tak samo Kaczyński zaczyna postępować ze swoimi wyborcami…. Nie ważne czy wygra czy przegra nadal jest prezesem partii…. W tej chwili tylko to się dla niego liczy…… 

niedziela, 28 sierpnia 2011

PiS popełniło plagiat.....

"Tomasz Kalita, rzecznik prasowy SLD, który był gościem "Faktów po Faktach" w TVN 24 ostro skrytykował hasło wyborcze Prawa i Sprawiedliwości. - To jest ewidentna "wtopa" PiS - stwierdził, wskazując, że hasło "Polacy zasługują na więcej" zostało zaczerpnięte z programu wyborczego Ligi Polskiej Rodzin z 2004 roku."

PIS cierpi na brak pomysłów i kradnie hasło innym partiom.... albo ktoś specjalnie torpeduje działania, żeby zniszczyć PIS od środka..... albo to zwyczajna ludzka głupota.... 

sobota, 27 sierpnia 2011

Jarosław Kaczyński nie zdaje egzaminu.....

"Polacy zasługują na więcej" - to hasło, z jakim PiS idzie do wyborów parlamentarnych. Podczas dzisiejszej konwencji we Wrocławiu ogłosił je prezes partii Jarołsław Kaczyński. Podkreślił, że obecny rząd nie spełnia nadziei Polaków. Kaczyński rozpoczął swoje wystąpienie od nawiązania do katastrofy smoleńskiej. - Nam mówiono często, żeby zapomnieć o Smoleńsku. Państwo 10 kwietnia nie zdało egzaminu, rząd nie zdał egzaminu, ale Polacy zdali egzamin - powiedział lider PiS.

Jarosław Kaczyński nie zdaje egzaminu jako polityk jako opozycjonista i jako mąż stanu..... jest kimś kto potrafi walczyć samotnie sam ze sobą i swoimi myślami... nie pracuje na rzecz partii lecz na rzecz własnych chorych ambicji.... cokolwiek robi i tak kończy się jego porażką.... więc niech mi ktoś wyjaśni czy on zdaje egzamin.... coś mi się wydaje, że nie przygląda się własnym czynom i nie widzi, jakim jest szkodnikiem...... jego lęk przed Tuskiem jest zabawny..... wiecznie wina Tuska i wiecznie ten Smoleńsk.....
Jego propaganda niechęci do Tuska staje się jego osobistą porażką, przecież widać, że nie ma nic do zaoferowania... bawi się w polityka nie potrafiąc wyzbyć się kompleksów..... 


czwartek, 25 sierpnia 2011

Idzie nowe czy będzie po staremu

Zbliżają się kolejne wybory i będziemy mieć kolejną burzliwą kampanie wyborczą nasyconą przeróżnymi wypowiedziami i propozycjami..... z jednej strony usłyszymy spokojny język pełnego retoryki..... argumentów... oraz .... spokojnych debat, w tym miejscu wszelkiego rodzaju malkontentom przypominam, że chodzi o PO....... z drugiej strony będziemy oglądać wybuchy gniewu, oburzenia, oskarżeń..... pomówień o zdradzie o świcie i tym podobne wypowiedzi odsłaniające słabość PiS...... ale to tylko emocje, przejdźmy dalej.........

Co właściwie mogą nam zaproponować poszczególnie partie... zacznijmy od PiS.....

Jestem przekonana, że na pewno obiecają nam wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej, kolejny punkt to rozliczenie winnych katastrofy smoleńskiej.... w tym przypadku trzeba liczyć się z tym... że każdy może zostać podciągnięty do odpowiedzialności.... nie.... dlatego.... że jesteśmy czemuś winni...lecz tylko.... dlatego.... że nie zgadzamy się z tezami postawionymi przez prawdziwych patriotów..... którzy zawłaszczyli sobie cała katastrofę smoleńską tylko dla siebie i uważają...... że każdy.... kto nie jest po ich stronie.... jest zdrajcą.....co za tym idzie trzeba go rozliczyć..... Czy powinniśmy bać się takiego rozliczenia........? Ja bym tego nie bagatelizowała....zacznie się od jednego..... który im nie pasuje a potem kolejny... kolejny, kolejny i kolejny, w końcu może paść na mnie albo na kogoś z was..... i nie dziwcie się macki rozliczeń dosięgną każdego...... nie pomoże żaden opór w postaci.... to nie ja pilotowałam samolot.... jak PiS coś powie to koniec... nie ma zmiłuj się i żaden argument nie jest w stanie przedrzeć się przez ich szare komórki i uzmysłowić im, że to nie jest polityczną zbrodnią.... kto by chciał krzywdzić nieszkodliwego człowieka... ja nie... i jestem przekonana... że pozostali wyborcy oraz przeciwnicy Kaczyńskiego też nie widzą powodu do robienia mu krzywdy.... dobra za dużo o Smoleńsku.. nie obwiniajcie za taki stan rzeczy, wszyscy wiemy, że spiskowcy uwielbiają ten temat i żadna siła nie zmusi ich do pominięcia tematu "Smoleńsk".....

Co dalej.....? Trudno powiedzieć....przecież fizycznie ostatnio PiS skupił się tylko na jednym temacie.... nic z tego nie napiszę ponownie tego słowa.... mierzi mnie już i mam mdłości ile razy poruszany jest ten temat......

Więc może zastanówmy się.... jaką rolę w nowym sejmie mogą odegrać AŻ trzy panie Gosiewskie, jedna Gosiewska jeszcze rozumiem ludzka pomyłka.... zdarza się... jednak dwie to już przesada, trzy to już totalne przegięcie i nieporozumienie,...... czy mamy oddać sejm rodzinie..... czy tak wygląda według PiS budowanie demokracji.... bo według mnie wygląda to na załatwianie własnych rodzinnych interesów .... jaki wkład swoich umiejętności mogą wnieść panie Gosiewskie w sejmowe kuluary....? Może kolejne perony...? Wszyscy wiemy, po co pchają się do sejmu, FORSA...... o paniach Gosiewskich napiszę może innym razem...... PiS właśnie przegrał proces w trybie wyborczym za pierwsze kłamstwa...... napiszę tylko a nie mówiłam, już zaczynają się awantury.....

Wszyscy czekamy na debatę, przed, którą Jarek ucieka..... nikt nie zamierza go błagać.... niech siedzi u mamy i udaje, że wie, co to jest polityka.......


piątek, 19 sierpnia 2011

Bo im wolno.....

PO zapytała w czwartek PKW, czy PiS może zbierać podpisy poparcia bez wskazania kandydatów, którzy mają znaleźć się na listach wyborczych ugrupowania. Dyrektor zespołu prawnego PKW powiedziała PAP, że wyborcy mają prawo wiedzieć, komu udzielają poparcia.
Prawo i Sprawiedliwość zbiera podpisy in blanco, nie pokazując nazwisk, które mają znaleźć się na tych listach. Nie wiemy, czy jest to zgodne z prawem, dlatego złożyliśmy zapytanie do PKW, czy można zbierać podpisy poparcia pod listami wyborczymi bez tych list de facto - powiedział Olszewski.


Podpisy były zbierana in blanco, dodatkowo kilka osób podpisujących się było już zmarłych.... normalnie tylko zapytać, kiedy oszuści z PIS przestaną tyle kłamać i domagać się od innych praworządności a sami przekraczają wszystkie granice......nie ma żadnych ulg i szans na oszukiwanie... trzymajcie formę i starajcie się piskate spisać.... to przecież nie są wyścigi..... 

środa, 2 marca 2011

O czym pisze Marta....

Spacerując po necie trafiłam przypadkowo na blog Marty Kaczyńskiej….. kiedyś jak dobrze pamiętamy swego czasu bloga założył Jarosław Kaczyński….. teraz za stryjem poszła Marta Kaczyńska…. natknęłam się na taki oto wpis…..

"informuję, że nigdy nie miałam i nie mam zamiaru kandydować w najbliższych wyborach parlamentarnych".

Nigdy to powinno zamknąć dyskusję na ten temat i zakończyć temat….. jednak jest w tym mała niejasność…… czy ktoś prędzej sugerował coś takiego…????…nie przypominam sobie.... no to idźmy dalej……

"Któregoś wieczoru natknęłam się nawet na materiał w telewizji poświęcony rozważaniom na temat miejsca na liście wyborczej, o które miałabym po cichu zabiegać. Mocno mnie to wszystko zaskoczyło...."

Mnie też to „zaskoczyło” jak pewnie innych wyborców wszystkich partii ….. ponieważ nie przypominam sobie, żeby temat ten był gdzieś poruszany i sugerował, że ktoś ma zamiar ją wystawić……. chyba, że sama chce się wystawić na pośmiewisko i próbować na grobie ojca pchać się do polityki….. kraj ma już dosyć tego typu zachowań….. i kampania na grobach czas zakończyć...... 


Gdyby ktoś chciał wiedzieć gdzie można spotkać jej blog, odpowiedź brzmi na niezależnej....

wtorek, 2 listopada 2010

Prezes w szoku....

W szoku był i dlatego gada od rzeczy, to znaczy był, bo teraz ponoć nie jest w szoku i nie bierze leków…. Chyba mnie przekonał…. Tak czy siak winni jego katastrofy wyborczej muszą się znaleźć i odpowiedzieć za swoje błędy….. powtarzam za swoje błędy a nie za jego błędy….. wódz przecież nie popełnia żadnych błędów on jest nieomylny, dlatego wybierając tych ludzi też nie wiedział, co robi i dlaczego to robi….. Kaczyński nie znosi porażek i zachowuje się wtedy irracjonalnie….

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8424798,Kaczynski_ostro_o_kampanii_prowadzonej_przez__ladne.html

"Szef PIS twierdzi, że w jego założeniu szefowa sztabu Joanna Kluzik-Rostowska miała być jedynie twarzą kampanii, nie zaś podejmować merytoryczne decyzje. Dodaje, że to nie on zaproponował jej funkcję kierownika sztabu wyborczego, a jedynie taką propozycję zaaprobował

Jarosław Kaczyński wyjaśnia, że będąc w szoku po śmierci brata pozwolił na to, aby za niego wymyślono kampanię prezydencką. Jego zdaniem w kampanii popełniono wiele błędów, chociażby rezygnując z mówienia o katastrofie smoleńskiej. Lider PiS mówi także, że wierzy w zwycięstwo w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych i chce ponownie zostać premierem."

środa, 6 października 2010

Pierwsza rysa na twardej zbroi.....

"Czesław Bielecki, kandydat na prezydenta Warszawy, ma poparcie PiS. Ale nie dostanie głosów środowiska Radia Maryja. O ile oczywiście, posłucha ono sugestii ojca Tadeusza Rydzyka. Jak donosi tvp.info, rozgłośnia zaczęła już agitować na rzecz innego kandydata.

W tym samym czasie swój start w wyborach na prezydenta Warszawy ogłosił niezależny kandydat Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony narodowej, a obecnie profesor KUL. I to on zyskał sobie sympatię ojca Tadeusza Rydzyka i środowiska Radia Maryja."


całość -  http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/304308,pis-ma-problem-w-warszawie-z-ojcem-rydzykiem.html  

No proszę Rydzyk sobie zażyczył od pis innego kandydata na prezydenta Warszawy….. do tego uprawia kumoterstwo proponując swojego znajomego…. to tak wygląda jakby Rydzyk stawiał się prawym i sprawiedliwym i próbuje nawrócić ich na własne decyzje….. no więc mamy pierwszy zgryz pomiędzy Kaczyńskim i Rydzykiem….. Kaczyński pewnie się nie ugnie i postawi na swoim nikt mu nie będzie dyktował warunków zwłaszcza ktoś taki jak Rydzyk…..

Swoją droga o co oni się tak biją…. Obaj kandydaci Rydzyka i PIS nie mają szans z HGW i mogą już wywiesić białe flagi i poddać się….. po co im walka w której i tak nie mają żadnych szans….. 

wtorek, 29 czerwca 2010

Czego bało się prawo i sprawiedliwość....

Rzecznik polskiego MSZ Robert Szaniawski potwierdził, że Polska odmówiła wydania zgody na przyjazd obserwatorów Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) na październikowe wybory parlamentarne.

Czasem można próbować zrozumieć działania polskiego MSZ - niestety coraz częściej na próbowaniu musi się zakończyć, bo ostateczne zrozumienie działań Fotygi jest rzeczą na wyraz trudną. Nie inaczej jest i tym razem.
Vaclav Havel zasugerował, iż podczas wyborów w Polsce powinni być obserwatorzy międzynarodowi. Ani to uzasadnione, ani potrzebne, ani szczególnie mądre

Dziennik (dziennik.pl): OBWE chce nam przysłać obserwatorów: Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie najwyraźniej powątpiewa, czy wybory parlamentarne w Polsce będą sprawiedliwe. Chce przysłać do nas obserwatorów, którzy dopilnują uczciwości wyborów. Rząd Jarosława Kaczyńskiego jest zaskoczony i nie zamierza wpuszczać misji.

Gazeta Wyborcza (gazeta.pl) : Polska odmówiła zgody na przyjazd obserwatorów OBWE na wybory parlamentarne. Rzecznik polskiego MSZ Robert Szaniawski potwierdził, że Polska odmówiła wydania zgody na przyjazd obserwatorów Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) na październikowe wybory parlamentarne.



Okrzyki ludzi niezadowolonych z przebiegu wyborów prezydenckich w których to Jarosław Kaczyński został pokonany słychać prawie wszędzie..... roi się od idiotycznych insynuacji i pomówień.... jednak nikt z tych krzykaczy pewnie nie krzyczał gdy rząd PIS stawał okoniem i nie chciał dopuścić obserwatorów.... chociaż sama opozycja ani naród nie domagali się tego..... pamięć zwłaszcza pisowców jest ulotna i zwodnicza.... więc postanowiłam przypomnieć pewne fakty....... chyba piskaci nie będą mieć im to za złe..... co nie..... w końcu pragniecie demokracja.... ja również......

niedziela, 13 czerwca 2010

Zadzwoni nie zadzwoni, zadzwoni nie........

"PiS uruchamia specjalną linię telefoniczną, dzięki której członkowie komitetu wyborczego J. Kaczyńskiego będą się kontaktowali z wyborcami. Adam Bielan z PiS powiedział w TVN24, że wyborcy mogą się spodziewać telefonu od samego kandydata.
Osiem dni przed wyborami sztab Jarosława Kaczyńskiego będzie szukał poparcia wśród osób, które jeszcze nie zdecydowały, na kogo oddadzą głos.
- Pierwsze telefony odbierze i wykona sam kandydat - mówił Bielan o linii telefonicznej uruchomionej przez PiS."


Losowo wybranych wyborców zaszczycie sam Jarosław Kaczyński dzwoniąc do nich….. ostatnio był pomysł wysyłaniem emaile z propozycją do wzięcia udziału w wyborach i głosowaniu na PIS….. osobiście też dostałam taki email natychmiast wykasowałam go i potraktowałam, jako spam,…..
 
Nie ma szans, żeby do mnie zadzwonił numer zastrzeżony i poza jego zasięgiem…. Jednak gdyby do mnie zadzwonił oto, co bym mu powiedziała…….

Panie Jarosławie nie zagłosuje na pana, ponieważ pana wizja Polski to przylądek Wolski... to dzielenie Polaków na tych, którzy z wami i tych, którzy nie są patriotami z powodu sprzeciwienia się pańskim zamysłom…. Nie zagłosuje na pana, ponieważ nie szanuje pan innych ludzi w tym również demokratycznie wybranej władzy…… nie jest pan człowiekiem, który dumnie może reprezentować wszystkich Polaków, jest pan małostkowym malkontentem, ksenofobem, megalomanem..... ma pan bardzo toksyczne towarzystwo..... mam oczywiście na myśli Rydzyka….. nie chce też powtórek kłótni awantur, do których się pan przyczynił…. nie chce powrotu SO i polityki warcholstwa, z którego obie partie są znane……. Nie podoba mi się pańska kampania skupiająca się na tańcu na trumnach…..

Dlatego nigdy nie będzie pan premierem …… swoje pięć minut zmarnował pan..... więc proszę do mnie nie dzwonić……. 

wtorek, 25 maja 2010

Alergia wirusowa mojego laptopa

Opowiem wam co mi się dzisiaj przydarzyło gotowi.....??

Szłam sobie z miseczką rozgniecionych orzeszków dla mojej papugi.... normalna codzienna czynność jaką wykonuje codziennie..... chyba każdy ma, lub miał jakieś zwierzątko, gdzie opieka nad nim była bardzo istotną czynnością dnia. Wszystkie stworzenia lubią posiłek... a ja nie chciałam, aby moja papuga patrzyła na mnie krzywo.... wolę nie ryzykować jej głośnych pretensji, jest strasznie wrażliwa... a ja nie chce, aby się na mnie zawiodła, ani też nie chce się z nią kłócić. Czy wyglądam na złą kobietę, nie sądzę? Nagle…..! Rozległ się przeraźliwy dźwięk... z wrażenia podskoczyłam rozsypując pokarm, nawet papuga lekko się poruszyła zaskoczona dziwnym hałasem.... obie byłyśmy ciekawe, co to za dziwny dźwięk niepokoi nas w takiej chwili... tym bardziej, że w tej chwili byłyśmy kompletnie same.

Gdy w końcu otrząsnęłam się z pierwszego wrażenia, zaczęłam wysłuchiwać skąd pochodzą te dziwne odgłosy, doskonale znam odgłos alarmu, odgłos mojego dzwonka, dzwonka do drzwi oraz innych urządzeń umieszczonych w domu, długo nie mogłam rozpoznać, co to takiego, dotarłam w końcu do epicentrum tych dziwnych dźwięków... w pierwszych chwili sądziłam, że mój laptop za chwilę wybuchnie, albo zgaśnie i będzie po nim, podbiegłam szybko a tam mój program antywirusowy mruga jakimiś czerwonymi komunikatami i wydaje te dźwięki, myślę sobie, „stało się” ktoś znów podrzucił mi jakiegoś wirusa........ Pełna obaw zaglądam starając się zrozumieć, o co tyle krzyku, miałam sporo obaw dotyczących sprawności laptopa, kiedy znów odzyska siły i będę mogła z niego korzystać i czy to coś poważnego.....????

Przeszkadzała mi trochę ikonka z innego programu, niby nic istotnego, jednak w takiej chwili, gdy waży się los mojego laptopa trochę irytujące, mianowicie na ekranie biegał mały animowany piesek i jak zwykle lizał od środka monitor, trzymając w pyszczku kopertę zaadresowaną do mnie, latał tak, co 5 minut, więc przywykłam do jego ciągłych wizyt, próbowałam skoncentrować się na poszukiwaniach w programie antywirusowym. Szybko doszłam do tego, że moja poczta oraz program antywirusowy, są ze sobą ściśle powiązane, myślę sobie skasuję pocztę i jestem uratowana......

Łatwo powiedzieć jednak trudno zrobić, widok twarzy Kaczyńskiego, który właśnie hakował mój laptop przeraził mnie nie na żarty, poczułam jak wszystko we mnie zamiera, bo, po, co mu mój laptop? Dlaczego do niego zagląda, przecież on nie wie jak się go używa, dlaczego nie kupi sobie swojego, tylko musi zaglądać właśnie do mojego Domu.....???? Uświadomiłam sobie nagle, że mój laptop wył właśnie z ostrzeżeniem, abym usunęła tego hakera, on doskonale wie, jak ja reaguje na widok Kaczyńskiego, zna mnie nie od dzisiaj? Chyba wszyscy zgodzą się ze mną, że nie ma to jak doskonała współpraca.....  

Siadam i czytam, ciekawa, co chce mi przekazać ostatni z rodów Kaczyńskich. Pierwsze jego słowa skierowane do mnie brzmiały „Porozmawiajmy o Polsce”. Myślę sobie, nie ma sprawy, jestem gotowa do takiej dyskusji, chętnie powiem mu to i owo o moim kraju, skoro jest ciekawy i chce posiąść taką wiedzę...... Tylko nie życzę sobie, aby w zamian sprzedawał mi towar kiepskiej, jakości jakim jest, jak wszyscy wiemy IV RP oraz Wolska, ponieważ nie zamierzam zmieniać obywatelstwa i nie zamierzam emigrować tu jest mi dobrze......

Kolejne jego słowa brzmiały „Włącz się w kampanie” do tego nie musi mnie przekonywać, jednak wyczułam jakiś podstęp, myślę sobie uważaj on coś kombinuje......

Czytam i nie wierzę „Poprzyj Jarosława Kaczyńskiego” „na listach z jego kandydaturą podpisało się ponad 1,7 mln Polaków” Więc tu jest ten podstęp, Orzesz ty.... zdrajcy, 1,7 mln Polaków chce poprzeć Wolaków.... gdzie honor gdzie wasza ojczyzna, chcecie nas zostawić dla człowieka bez honoru.... Z drugiej strony myślę sobie to tylko 1,7 mln, tyle może nas zdradzić, nikt za nimi specjalnie nie będzie tęsknił, oby potem nie prosili nas o łaskę chcąc do nas wrócić, ja zdrajcom nie daruje, zrobili to raz zrobią po raz kolejny....

„Przynieść babci dowód” moja babcia powiedziała, że w życiu nie zagłosuje na człowieka, który nie potrafi rozwiązać swoich problemów osobistych i znaleźć sobie kobietę. Chyba ma racje jak myślicie...?????

„Bądź na bieżąco” Ciągle jestem! Pamiętam przecież koalicje z SO i LPR, i ich warcholstwo, pamiętam też Ziobrę z dyktafonem, i Rydzyka plującego na UE... a chwile potem wyciągającego dłoń po pieniądze z UE na odwierty. Ja nie chce powrotu tego cyrku a wy...?????....

Uspokoiłam się ten wirus to nawet nie katar, na niego jestem uodporniona i w życiu nie jest w stanie, posiąść moje neurony. Do tego nie potrzebuje nawet programu antywirusowego. DELETE i po wirusie, 20 dostanie powtórkę DELETE, czyli krzyżyk, i zakończymy erę Kaczych wirusów. Z uśmiechem wróciłam do nakarmienia papugi, dałam jej nawet podwójną porcję za to, że musiała wysłuchiwać wycia wirusa......