Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PiS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PiS. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 maja 2012

Były sobie zasady.....

"Na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz 8 tys. zł grzywny skazał sąd Jana S. za przywiezienie do Polski szkodliwych odpadów ze słowackiej oczyszczalni ścieków - poinformowała we wtorek rzeczniczka Sądu Okręgowego w Nowym Sączu Lucyna Franczak. S., który jest bratem b. senatora PiS Tadeusza Skorupy"


To ten sam T.Skorupa, który uzyskał dla swojego kolegi u śp. Lecha Kaczyńskiego w okresie jego prezydentury i ten sam T.Skorupa, który wyleciał z PIS za to, że dał się nagrać w trakcie próby przekazywania łapówki i któremu związku z tym postawiono zarzuty korupcyjne......

Dawno, dawno temu istniało takie hasło "zasady zobowiązują", tymi zasadami PIS chciał brukować przed sobą ścieżkę do władzy pokazując innym, że są z górnej półki, a swoimi zasadami pokażą nam jak żyć godnie, gdzieś może przez sekundę oni sami uwierzyli w to, że są lepsi, jak jednak widać na tym jednym przykładzie, a nie jest on przecież wyjątkiem. W PIS nie ma żadnych zasad. Wysoko wypolerowana hiporyza świeci jasnym oślepiającym blaskiem, pokazując nam jak z dużej wysokości spadają gwiazdy populizmu jedna za drugą rozbijając się o paragrafy prawne umoczone w przysłowiowym szambie po same uszy, ból takiego upadku jest oczywiście dotkliwszy zważywszy, że wszystko odbywa się na oczach ludzi. Zawieść prezesa oraz oczekiwania wyborców to chyba jedyna zasada, której trzymają się bardzo mocno. W tym przypadku zjawisko wstydu za swoich członków PIS i współodpowiedzialność nie istnieje, bo prezes przecież się nie myli i nie popełnia błędów, to inni go zawiedli i to oni są wszystkiemu winni.

Oczywiście zasady są po to żeby je łamać i prezes z całą spółką dobrze o tym wiedzą i świetnie sobie radzą w dziedzinie mydleniu ludziom pola widzenia, łatwo jest im rzucać hasła propagandowe i wmawiać samemu sobie, że jest się kryształowo czystym z przekonaniem innych jest o wiele trudniej.


Powrót do poprzedniego arta o tym samym pośle.....
http://angela-net.blogspot.com/2011/03/komu-jeszcze-uaskawienie.html

sobota, 5 listopada 2011

Echa stadionów .....

Senator Romaszewski oraz posłanka Anna Sikora odwiedzili więźnia politycznego, tak przynajmniej przedstawiają go media pisowskie, sam pis, i wszyscy, dla których los kibica a raczej przestępcy staje się być bliski a zarzuty są takie......

"Według ustaleń policji i prokuratury, Piotr S. miał na początku sierpnia pobić mężczyznę i zabrać mu torbę. "Staruch" nie przyznaje się do winy, po zatrzymaniu został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu do 12 lat więzienia."

Tak oto z przestępcy stał się politycznym więźniem, to nic, że czasami sobie kogoś skopie, sponiewiera, okradnie, dopuści się przestępstw, które kwalifikują go na 12 lat więzienia..... wielki szum politycznego zrywu w którym kibice mieli odegrać główne skrzypce zakończył się niepowodzeniem...... dla wszystkich zainteresowanych stron.....

Śledzę aferę kibolową z dużą uwagę, nie jestem kibicem żadnej z drużyn jednak ostatnio kibice stali się przecież ofiarami represji Tuska….. pis stają w obronie kiboli postanowili iść na całość wciągając ich do swoich potyczek przeciwko rządowi…. Teraz kolejne informacje w sprawie Starucha przechodzą w mediach bez echa….. przedłużenie aresztu o kolejne 3 miesiące nie skomentował nawet ostatni z ław pis, afera byempa, która również zaangażowała się w sprawę również milczy………

Naiwne marionetki wykorzystane zostały z niczym…. Staruch odsiedzi swoje a PIS przerżnął wybory….

ła afery nie ma…. Jeszcze dwa miesiące temu pisowcy odwiedzali Starucha i mówili z przejęciem o jego bólu i cierpieniu, jakich doznał w trakcie prześladowań rządu…. Staruch nagle przestał się liczyć dla pisu, od kiedy prezes w swojej niepojętej mądrości stwierdził, że poparcie kibiców w kampanii było błędem….. nareszcie przyznał się do kolejnego błędu….

Jeden ze znawców futbolu Ryszard Czarnecki zamilkł na ten temat, senator Romaszewski, który z taką życzliwością mówił o patriotyzmie Starucha również milczy, wcale się nie dziwię na stałe zniknie z senatu…. Mam wielką nadzieje, że to właśnie echa Starucha przyczyniły się do tego…..

„Rzeczpospolita”, Jarosław Kaczyński jako jedną z przyczyn porażki Prawa i Sprawiedliwości w tegorocznych wyborach, podaje obronę kibiców przez niektórych parlamentarzystów tej partii."Chodzi przede wszystkim o sprawę Piotra Staruchowicza „Starucha”, którego praw bronili Beata Kempa i Zbigniew Romaszewski, zaś posłanka PiS-u nawet za niego poręczyła. „Staruch” został zatrzymany 1 sierpnia tego roku, tuż po uroczystościach w których kibice warszawskiej Legii, uczcili pamięć walczących w Powstaniu Warszawskim. Inni politycy PiS, starali się bronić kibiców wszystkich drużyn, przed represjami ze strony policji, która jak zwykle stała nie na straży praw i wolności, lecz chroniła interesy rządzących. Obecny poseł PiS-u Przemysław Wipler, został nawet Rzecznikiem Praw Kibiców, zaś kierowana przez niego Fundacja Republikańska wraz z Ogólnopolskim Związkiem Stowarzyszeń Kibiców, rozpoczęły zbiórkę podpisów pod inicjatywą „Kibice za bezpieczeństwem”.

niedziela, 30 października 2011

Ziobro próbuje znowu swoich sił w sądzie....

Europoseł PiS Zbigniew Ziobro pozywa dziennikarza "Newsweeka" Andrzeja Stankiewicza za jego komentarz dotyczący inwigilowania dziennikarzy w związku z aferą gruntową.
W 2010 "Gazeta Wyborcza" napisała, że policja i służby specjalne, podczas rządów PiS, zbierały informacje o połączeniach telefonicznych 10 dziennikarzy. Wśród nich był Andrzej Stankiewicz z "Newsweeka".
Te rewelacje Stankiewicz skomentował na portalu "Newsweeka" następująco: "To jakiś matrix. Ziobro przygotował aferę gruntową, Ziobro doprowadził do przecieku w tej sprawie, a źródeł przecieku szukał w moim telefonie. To żałosne. Panie Ziobro, jeśli podniecają pana moje billingi, to chętnie je panu dam. Panie Zbyszku, pan się nie boi". Właśnie za te słowa, były minister sprawiedliwości pozwał dziennikarza. Ziobro chce przeprosin i 50 tys. zł odszkodowania.
Adwokat Ziobry podkreślił, że wypowiedź Stankiewicza narusza godność europosła. Jak wyjaśnił dla "Gazety Wyborczej", akcję przeprowadziło CBA, a dziennikarzy inwigilowała ABW. A nie - jak sugeruje Stankiewicz - Ziobro.
- Miałem na myśli polityczną odpowiedzialność, a nie konkretne działania - wyjaśnił dla "GW" Stankiewicz.

Nie rozumiem dlaczego Zbigniew Ziobro tak się denerwuje i próbuje swoje racje udowodnić w sądzie, jest znany z tego, że lubi słuchać nagrań i kolekcjonuje gwoździe do swojej kolekcji..... niech się rzeczywiście przełamie i śmiało poprosi dziennikarza jeżeli ten udziela zgodę..... swoją drogą jak na człowieka, który zrobił z ministerstwa sprawiedliwości prywatny folwark powinien pamiętać, że każdy kolejny przegrany proces w tym temacie może mu tylko zaszkodzić.... lepiej zadbać o to, żeby uciszyć temat i zapomnieć o nim.... czy to możliwe.... nie w przypadku gdy cały internet doskonale to pamięta..... 

wtorek, 24 maja 2011

Ulotna pamięć pisowców.....

Pisowcy mają chyba strasznie krótką pamięć… no to przypomnę im kilka ciekawych faktów…..

20.10.2010.
„PiS chce, aby ABW i policja zajęła się ściganiem internautów, którzy w internetowych wpisach kierują wobec polityków groźby karalne. Według posłów na użytkowników łamiących w sieci prawo powinni donosić do organów ścigania administratorzy forów, a prokuratura miałaby wszczynać postępowania z urzędu. - Będzie sporo pracy przy tym - przyznaje poseł Jarosław Zieliński. Możliwe, że w tej sprawie w Sejmie pojawi się projekt ustawy.”
I jeszcze jedno:
22.10.2010.
PiS złoży wniosek o powołanie parlamentarnego zespołu ds. monitorowania internetu, m.in. portali politycznych. Najprawdopodobniej zrobi to w najbliższy wtorek. Posłowie PiS zapowiedzieli, że o niebezpiecznych i agresywnych treściach będą zawiadamiać organy ścigania. - Czas powiedzieć stop - uważa PiS.

Szefem zespołu ma zostać poseł PiS Andrzej Jaworski. Do zespołu mają wejść - oprócz niego - trzej inni posłowie PiS: Maks Kraczkowski, Tomasz Latos oraz Zbigniew Kozak. Zespół ma być otwarty na parlamentarzystów innych ugrupowań.

I przypominam co stworzyło PIS w tej sprawie:
Nowe "ciało parlamentarne" nosi nazwę Zespół ds. Promocji Wolności Przekazu i Poszanowania Zasad Dialogu Społecznego w Komunikacji.

Związku z powyższymi argumentami nie bardzo rozumiem, o co walczy PIS….. przecież tego właśnie chcieli usunąć chamstwo z sieci…. zrobili szum, dali pracę wolontariuszom i oto jeden z nich doniósł na portal „AntyKomor” i mamy pierwszy efekt tego działania….. dobra żartuje sobie…… przecież donosiciel z PIS nie zakabluje swojego kolegi…. nawet samego siebie…. chociaż w PISie wszystko możliwe…..

Czytam tu i ówdzie, że był to portal o tematyce propagandowej gdzie wszyscy byli nastawieni na dokopanie prezydentowi, gdy chamstwo, karykatury….. to już stadiony i marsze z pochodniami nie wystarczą… ???? pewnie wystarczyło wysłać tylko policję, ale to przecież PIS apelowało o zainteresowanie tego typu problemem ABW….. więc wszelkiego rodzaju pretensje proszę zgłaszać do posłanki Kempy oraz do Andrzeja Jaworskiego……  

Skoro już wiemy komu zawdzięczamy tego typu akcje może szanowni pisowcy wyjaśnią też swoją postawę i próbę chronienia właściciela tego portalu….. to chcecie walczyć z nadmiernym chamstwem czy też chcecie go promować….. zdecydujcie się wreszcie i przestańcie traktować pisowski „ciemny lud” jak idiotów….. i tak mają ciągle pod górkę i nie mogą się połapać, dlaczego raz muszą atakować chamów, a innym razem sami muszą z nimi się bratać…

I moje gratulacje w dorwaniu pierwszego przypadku…… szkoda tylko, że jest z PIS a nie z PO…. hihihihihihihihihihi 

poniedziałek, 9 maja 2011

Wolska sobie kpi....

"Na świecie zauważono, że jesteśmy jak pochyła wierzba; Niemcy sobie z nas kpią, Rosja sobie z nas kpi - tak polską pozycję międzynarodową ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem brak jest nam sukcesów, długa jest natomiast "ewidencja przegranych".
- Jesteśmy po prostu ogrywani. A w tej chwili na świecie zauważono, że jesteśmy pochyłą wierzbą, wiadomo, na nią każda koza wskakuje."


Ewidentnie widać, że jakiś wolak próbuje pluć nam w twarz..... nawet nie chce mi się tego komentować, wystarczy, że wciągnęłam się w dyskusje na forum....

Dobra udało mi się zdobyć trochę czasu więc piszę......

Zauważyłam ciekawą rzecz, prezes wcale nie ukrywa, że świat zewnętrznym, czyli sąsiedzi są mu kompletnie obojętni i nie chce mieć z nim nic wspólnego..... chce się izolować i uprawiać własny ogródek na zasadzie mam was wszystkich w nosie.....

Dla mnie nie ma już granic... polskość to normalność, bo cały świat stoi dla mnie otworem i żaden wolak nie zabroni mi być europejką..... jego świat zamyka się w małej klatce.... jego nieufność i brak szerszych horyzontów uniemożliwia mu pogodzenie się z faktem, że nie jest w stanie powstrzymać przemian, do których dąży nasz kraj.....

Całe piękno tkwi w tym, że jestem czymś więcej niż tylko obywatelką Polski,..... różnorodność poglądów i etap, w którym jesteśmy cieszy nas jako ludzi wolnych....

W sumie rozgryzłam o co chodzi prezesowi.... mając hermetycznie zamkniętą społeczność może z nimi robić co mu się żywnie podoba, wmówić im dowolną bzdurę, bo ciemny lud wszystko kupi....społeczeństwo, które dociera do szerszego świata robi się różnorodne pod względem wymagań......ludzie dzięki ekspansji na świat są ciekawi i pragną rozwoju... stabilizacja oraz cofanie się wstecz do czego dąży Kaczyński ogranicza nas w rozwoju....

środa, 4 maja 2011

Rzymska majówka w pociągu.......

Pociąg, którym posłowie Prawa i Sprawiedliwości wracali z beatyfikacji Jana Pawła II z Watykanu, miał pewne problemy - poinformowała TVN24. Jak powiedział poseł Wojciech Kossakowski pożar traw spowodował wyłączenie trakcji kolejowej....

Oby nie było znowu krzyku, że to był zamach......

Wiersz ten dostałam od kogoś na krzynkę, świetnie pasuje do sytuacji, nie wiem kto jest autorem, ale chyba nie ma nic przeciwko temu......


Stoi na stacji lokomotywa 
Stoi i boi się, i strach z niej spływa 
Bo musi z Rzymu wywieźć psychicznych 
Szajbusów, kłamców, pyskaczy licznych 
Droga jest długa, trudna i kręta 
Po składzie niejeden dureń będzie się pętał 
W pierwszym przedziale sama śmietanka: 
Jojo Brudziński i Kempa posłanka 
Dalej wariatów ciężko jest zliczyć 
wśród wielu kwiatów, krzyży i zniczy 
wiozą ze sobą namioty i hasła: 
"Kaczyński Świętym ma być i basta!" 
Gryzący odór aż oczy pali 
Karski z kumplami gorzołę wali 
Zamiast melexa wolałby pociąg 
nie musiałby myśleć jak jechać i dokąd? 
Szyny go same by prowadziły 
Przed stłuczką pewną by uchroniły 
W drugim przedziale wrzeszczą, śpiewają 
butelki z mszalnym wciąż otwierają 
To nienasyceni księża-pasterze 
Każdy za służbę w PiSie podarki bierze 
W trzecim przedziale podłoga ugięta 
tam siedzi Anna Sobecka - prawie że święta 
W czwartym i piątym Hofman z Płaszczakiem 
wmawiają sobie że jadą Amt-Trakiem
Wielkie jest ego tych obu panów 
Do ich przedziału nie wpuszcza się chamów 
Wraca to bydło z imprezy stadnej 
a w głowach ma pusto, refleksji żadnej 
Odorem świętości są przesiąknięci 
od drzwi do drzwi siedzą rozdęci 
Dumą i pychą i Słuszną Racją 
to oni są wybraną Nacją! 
Reszta to Żydy, Niemcy i Ruskie 
Ukryte, małe agenty Tuskie! 
Wreszcie ruszyli, jadą powoli 
Każdy już bredzić może do woli 
że winna Merkel, Sarkozy, Putin... 
I oni to wiedzą, bo nie są głupi.. 
I toczy się pociąg pełen warcholstwa
Jeszcze z sześć godzin i będzie Polska! 
I jadą sobie zadowoleni 
Pijani, buńczuczni, otumanieni 
Pociąg zaś stanął na małej stacyjce 
Z okien wypełzły przekrwione ryjce 
Biorą w paluchy dzienniki świeże 
i mówią do siebie: to niemożliwe! Ja w to nie wierzę! 
Pod nieobecność tej bandy kałmuków
Naród uchwalił wizy dla tłuków! 
Nie wrócą nigdy do przywilejów 
Wszak żaden wizy nie ma w portfelu! 
Jadem splunęli wokół siarczyście 
Aż trawa wokół spłonęła ogniście 
I taki był koniec PiSopociągu 
Nigdy nie będzie dalszego ciągu!

środa, 6 kwietnia 2011

Spokojnie to tylko panika w PiS


„Hofman rzucił uwagę, że PO może sfałszować”

czy PIS naprawdę nie znają innego języka oprócz kłamstw i pomówień i szerzenia defetyzmu....to, że się boicie kolejnych przegranych wyborów i jesteście zdesperowani......żeby dorwać się do upragnionego korytka…. to widać na każdym kroku....... wasz problem polega na tym.........że poparcie dla tego rządu jest bardzo wysokie i nie wiedzie już czym i jak atakować, zostają wam tanie chwyty i sztuczki..... jako opozycja robicie tylko szum wokół Smoleńska.... ludzie nie widzą w tym polityki tylko awanturnictwo......panie Hofman nie bój się pan ......w razie przegranych wyborów nie wpadać w panikę......przyjąć godnie porażkę, pogratulować przeciwnikowi i po raz kolejny ukarać odpowiedzialnych za ten stan rzeczy....... podoba mi się panika w szeregach PIS a do wyborów jeszcze tak daleko......no i niech mi ktoś wyjaśni, który to już spisek doszukuje się PIS.....?????

w sumie według mnie PIS idzie z postępem i już przed wyborami tłumaczą ludziom przyczynę kolejnej klęski, spryciarze, co nie… ? jak tak dalej pójdzie następnym razem poddadzą się walkowerem….. po co zawracać sobie głowę wyborami….. i tak nie są w stanie ich wygrać……

zastanawiam się czy SPISKOWCY wiedzą jak wyglądają takie wybory….. nie żebym drwiła..… ale na forum aż wrzało od oklasków piskatych wtórując słowom Hofmana…... otóż drogie piskate ……w komisji zasiadają członkowie wielu partii, PO, PIS, SLD, PSL, SO, LPR, UPR, itd….. wszystko jest zapieczętowane i głosy są liczone wspólnie, jak wiemy przed głosowaniem składa się podpis na liście obecnych….…. Więc ilość głosów oraz ilość podpisów musi być taka sama… a 2mln czy nawet 3 mln głosów nieważnych to wcale nie jest oszustwo….. po prostu źle wypełnione karty…. Zacznijcie rozróżniać fałszerstwo od błędów ludzkich…… to przecież nie jest trudne……



piątek, 11 marca 2011

Komu jeszcze ułaskawienie....

"Prezydent Lech Kaczyński ułaskawił góralskiego działacza społecznego, a w sprawę miał być zaangażowany senator Prawa i Sprawiedliwości - donosi na swych stronach internetowych "Tygodnik Podhalański". 

Chodzi o sprawię Franciszka O. ze Starego Bystrego, skazanego za prowadzenie samochodu z dwoma promilami alkoholu we krwi…. A może to były jabłka już jeden poseł PIS się tak tłumaczył….. Po wyroku, w którym sąd między innymi zabrał mu prawo jazdy…. z dużym sukcesem ubiegał się o ułaskawienie….. mieć kumpla posła i już masz gotowe ułaskawienie i będziesz mógł znowu wsiąść za kierownicą i jeździć po pijaku w końcu prezydent ułaskawi…… o przepraszam nowy prezydent nie da się tak podejść….. 

"Jak powiedział dziennikarzom "Tygodnika Podhalańskiego", pomógł mu w tym senator PiS Tadeusz Skorupa. Polityk zdecydowanie odcina się od rewelacji góralskiego społecznika." 


Skorupa, Skorupa czy to czasem nie ten z aferą na Podhalu, który został wykluczony z PIS za łapówki…… chodziło o ile dobrze pamiętam wiatraki…… 


Na jego miejscu też zasłaniałabym się brakiem pamięci, wpadł na przekrętach i łapówkach teraz okazuje się, że załatwiał ludziom ułaskawienia i jeszcze się wypiera…. Tylko jak wyjaśnić fakt, że obaj są z Podhala…… ????? nie da się tego rzucić na przypadek lub manipulacje mediów…. Ludzie panie Skorupa nie są takimi idiotami za jakich pan ich uważa…. 

"Informację o ułaskawieniu górala można znaleźć na stronach internetowych kancelarii prezydenta. 1 marca 2010 rok nr sprawy PU 117-2-10. Nie ma nazwiska, jest tylko zapis, że sprawa dotyczy wyroku z art. 178 & 1 kk. i uzasadnienie ułaskawienia – względy społeczne i humanitarne."

Od kiedy to prezydent zajmuje się ułaskawianiem pijaków, którzy dopuścili się wykroczenia drogowego.....???? muszę też przypomnieć, że tego typu układy są przez Jarosława Kaczyńskiego potępiane.... no ale przecież to układ w PIS a im wszystko wolno..... wolność Jarku w swoim domku...... no i kolesiostwo.... skoro kumpel Dubieneckiego mógł to dlaczego pijak i kolega posła nie może.....

czwartek, 4 listopada 2010

Afera Lipca.....

Wiele razy miałam w trakcie dyskusji na temat praworządności i uczciwości PIS wielu pisowców na posty przypominające aresztowanie ministra sportu odpowiadało zawsze odwracając koto ogonem.....

oto kilka faktów z prasy z okresów kiedy afera się rozkręciła..... newsy zebrane.....

„Kontrola NIK w kierowanym przez Lipca w latach 2003 – 2005 Wojewódzkim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Warszawie wykazała, że na kilkudziesięciu fakturach były ślady wymazywań i przeróbek. Faktury na łączną sumę 2 mln zł opatrzone były nieczytelnymi podpisami, podobnie jak dziesiątki umów-zleceń, dotyczących zajęć sportowych. Audytorzy NIK stwierdzili, że zachodzi duże prawdopodobieństwo, że część z tych dokumentów była fikcyjna – nie ma na nich pieczątek i podpisów, a część najprawdopodobniej jest sfałszowana. Ponadto księgi rachunkowe ośrodka nie odzwierciedlały stanu faktycznego. We wnioskach z raportu stwierdza się, że doszło do naruszenia ustawy o rachunkowości.”

kolejny news.....

„09.07.2007 - Tomasz Lipiec pod presją opozycji, podał się do dymisji w związku z zatrzymaniem w dniu 02.07.2007 pod zarzutem korupcji przy budowie Stadionu Narodowego dwóch dyrektorów Centralnego Ośrodka Sportu

26.10.2007 - dopiero po wyborach 21.10.2007, na polecenie prokuratora apelacyjnego z Warszawy, Tomasz Lipiec został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, a następnie aresztowany pod zarzutem przyjęcia korzyści majątkowej (100 tys. zł) w ramach śledztwa w sprawie korupcji w Centralnym Ośrodku Sportu”

i kolejny news.....

„Według mediów, Lipiec miał być zatrzymany jeszcze przed październikowymi wyborami w 2007 r., ale miała się temu przeciwstawić ówczesna szefowa warszawskiej prokuratury okręgowej Elżbieta Janicka, mówiąc podwładnym: "Jeśli dojdzie do zatrzymania Lipca, to was puknę". Ona sama zaprzecza, ma jednak już zarzuty dyscyplinarne.”

Tomasz Lipiec był gdyby ktoś nie wiedział lub się nie orientował protegowanym prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego.... do wielu nieprawidłowości doszło właśnie w okresie prezydentury Lecha Kaczyńskiego.... podał się do dymisji dopiero pod presją opozycji.... do samego aresztowania doszło dopiero po wyborach.....

Nie sądzę aby Kaczyńscy byli wtajemniczeni w krętactwa Lipca jednak nie wierzę też, że o niczym nie wiedzieli, ponieważ to by znaczyło, że są ślepi i nie potrafią kontrolować.... swoich ministrów...... 



i na koniec jeden link 
http://politbiuro.gazeta.pl/politbiuro/1,90039,5757338,_Kaczynski_powiedzial_Lipcowi__ze_ktos_na_niego_sypie_.html




poniedziałek, 1 listopada 2010

Uwaga Kempa wchodzi na fora.....

„PiS chce, aby ABW i policja zajęła się ściganiem internautów, którzy w internetowych wpisach kierują wobec polityków groźby karalne. Według posłów na użytkowników łamiących w sieci prawo powinni donosić do organów ścigania administratorzy forów, a prokuratura miałaby wszczynać postępowania z urzędu. - Będzie sporo pracy przy tym - przyznaje poseł Jarosław Zieliński. Możliwe, że w tej sprawie w Sejmie pojawi się projekt ustawy.”

Na szczęście wobec mojego negatywnego nastawienia wobec PIS i moich licznych wpisach krytykujących Kaczyńskiego i członków prawych i sprawiedliwych nie ma ani jednego wpisu, do którego może przyczepić się sama partia a co za tym idzie ABW….. nie zmienia faktu, że martwi mnie ten pomysł…. Zaczyna się od usuwania gróźb i karania niesfornych forumowiczów a skończy na tych, którzy tylko delikatnie krytykują….. bo polityka nie wolno tykać itd….. święte krowy czy co…. ???

„Według posłów na użytkowników łamiących w sieci prawo do organów ścigania powinni donosić administratorzy forów, a prokuratura miałaby wszczynać postępowania z urzędu.”

Zaczyna się od donoszenia a kończy na zorganizowanej siatce szpiegów i donosicieli….. może lepiej zamiast donosów administratorzy będą usuwać takie wpisy….. po co ciągnąć po sądach niesfornych krzykaczy…. Poza tym zapomnieli o jednym…. największą niesforną grupą forumowiczów posiada właśnie PIS…. Podchodzą do polityki zbyt emocjonalnie i posuwają się czasami zbyt daleko…. sama doświadczyłam kilku chamskich ataków, które mogłyby posłużyć mi, jako dowód w sprawie sądowej…. jednak tego nie robię…. Szkoda zachodu…. taki krzykacz to przeważnie zakompleksiony fanatyk, który z nudów posuwa się do ataków personalnych…….

„Beata Kempa z PiS zauważyła, że najwięcej jest ich pod adresem Jarosława Kaczyńskiego.
- Ale są też pogróżki w internecie wobec innych działaczy PiS.
Ja też widziałem w internecie groźby kierowane pod moim adresem
- mówi z kolei poseł Jarosław Zieliński.
Według posła Jarosława Zielińskiego autorzy wpisów w internecie, w których zawarta jest groźba karalna wobec polityka powinni być ścigane z urzędu przez prokuraturę.
Jego zdaniem będzie przy tym sporo pracy, bo forów w sieci jest bardzo dużo.”


Posłowie Platformy zgadzają się z posłami PiS, że w internecie jest za dużo agresji. Ale - jak zauważa Agnieszka Kozłowska-Rajewicz z PO - do zmiany tego stanu nie potrzeba ani nowych regulacji prawnych, ani obligatoryjnego ścigania przez prokuraturę internautów zamieszczających takie wpisy. - Już w tej chwili prawo stawia granice: nie pozwala na bezkarne grożenie innym ludziom lub ich obrażanie. Są odpowiednie procedury i jeśli każdy obywatel, nie tylko polityk, czuje się obrażany, może skierować wniosek do organów ścigania

I oto chodzi, każdy każdemu zgotuje taki los.... zapraszam Kempę oraz Kaczyńskiego na forum i niech poczytają co piskate piszą o PO, kogo chcą wieszać, kogo puścić w kominie, komu obciąć to i owo……

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8540447,PiS__Groza_nam_w_internecie__Trzeba_wprowadzic_monitoring.html


poniedziałek, 4 października 2010

Kempa chce budować pomniki......

- Tak, wkrótce staną w Polsce pomniki Lecha Kaczyńskiego. Będą skwery i ulice imieniem Lecha Kaczyńskiego, bo tego domaga się wielu Polaków. Będą też miejsca upamiętniające wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej. Dobrze, żebyśmy pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej kultywowali, a nie zabijali.

A budujcie sobie ile chcecie i jak chcecie..... tylko na litość boską nie przekraczajcie pewnych granic.... już mieliśmy mroczny okres stawiania, komu popadnie pomników wystawiając ich na cokół czcząc jednostki jak bożków i ludzi, którym niby coś zawdzięczamy…… lub powinniśmy być z nich dumni…. śp. Lech Kaczyński nie wykazał się w żaden szczególny sposób… jako prezydent był po prostu zwyczajnym prezydentem… liczne jego wpadki dyskredytowały go jako człowieka, który sobie zasłużył na takie wyróżnienie…..jednak prawi i sprawiedliwi uparli się i chcą za wszelką cenę……

Na miejscu Kempy nie ograniczałabym stawiania pomników tylko w Polsce, niech idzie na całość….. glob jest wielki a możliwości nieograniczone….. tylko wyjaśnijcie ludziom, dlaczego dokładnie chcecie stawiać Kaczyńskie pomniki…. tylko bez demagogii….. propagandy oraz mydlenie oczu….. bądźcie szczerzy i konkretnie podajcie, czym sobie zasłużył Kaczyński…..

Pamiętajcie też stawiając pomniki, że tacy ludzie jak Lenin i Stalin mieli swoje pięć minut i szybko te pięć minut zostało zamienione na nicość… na kompletne zapomnienie…. Do tego właśnie dążą prawi i sprawiedliwość……

środa, 1 września 2010

W pisie grzmi.....

Zawsze mówiłam, że prawi i sprawiedliwi to sami awanturnicy, zawistnicy i oszołomstwo wszelkiego rodzaju dziwaków i ludzi, którym ciężko jest się dogadać. 

"Jeszcze miesiąc temu w pis brylowały gołębie: Paweł Poncyljusz i Joanna Kluzik-Rostkowska. Dziś wrócił taliban.

Traktowali nas jak bydło! – huknęła posłanka Marzena Wróbel. – Podczas wizyty prezesa w Radomiu kazali mi się odsunąć, żeby nie było mnie widać w kadrze – skarżyła się podczas ostatniego posiedzenia klubu PiS przed drugą turą wyborów prezydenckich. Omawiano na nim współpracę sztabu Jarosława Kaczyńskiego z parlamentarzystami. Głos Wróbel nie był odosobniony – na Joannę Kluzik-Rostkowską, Pawła Poncyljuszai Adama Bielana, których zresztą nie było na sali, gromy rzucało kilkunastu posłów kojarzonych z frakcją twardogłowych, nazywaną „talibanem".

Każdy z mówców zbierał brawa i każdy powtarzał z grubsza te same zarzuty: jesteśmy traktowani przez sztab jak mięso armatnie, potrzebują nas tylko do rozdawania ulotek, nie słuchają naszych pomysłów, a naszym zdaniem zwycięstwo może dać tylko powrót do sprawy Smoleńska. Żale nic nie pomogły. Relacje między sztabem a posłami nie zmieniły się do końca kampanii, o katastrofie wciąż mówiono niewiele.

Dziś jest czas rewanżu. Wybory przegrane, sztabowcy już nie wypychają z kadru Marzeny Wróbel, z mediów zniknęli Kluzik-Rostkowska i Poncyljusz. Zamiast nich brylują: Antoni Macierewicz i Jolanta Szczypińska. Dwa najważniejsze stanowiska – wicemarszałka Sejmu i szefa klubu – mają objąć przedstawiciele „zakonu PC", czyli grupy najwierniejszych towarzyszy prezesa Kaczyńskiego – Marek Kuchciński i Mariusz Błaszczak. PiS-owska krew z krwi. Wróciła też sprawa katastrofy smoleńskiej, PiS powołał zespół Macierewicza do wyjaśnienia jej przyczyn.

Prezesa się nie karze

Pierwszy sygnał do odwrotu sztabowcy dostali 4 lipca. I nie chodzi nawet o wystąpienie podczas wieczoru wyborczego, w którym Jarosław Kaczyński zadeklarował powrót do sprawy katastrofy Tu-154. Ważniejsze wydaje się to, co szef PiS powiedział swoim współpracownikom kilka minut wcześniej w saloniku na piętrze. – Musimy teraz walczyć o prawdę o Smoleńsku. Jeśli komuś się to nie podoba, to trudno – rzucił. To o tyle ważne, że słuchali go głównie sztabowcy, czyli zwolennicy łagodnego kursu, którzy sprawę katastrofy omijali w kampanii szerokim łukiem.

Sejm, kilkadziesiąt godzin później. Po aksamitnej retoryce z kampanii, w której politycy PiS nazywali Donalda Tuska mężem stanu i śpiewali hipisowskie piosenki, nie ma już śladu. Grzegorz Schetyna właśnie został wybrany na marszałka Sejmu i odbiera owację na stojąco od klubów PO, PSL i SLD. W ławach PiS wstaje tylko jeden poseł – Zbigniew Girzyński. Reszta klubu patrzy na niego jak na wariata. Parę minut później, gdy Schetyna odbiera kwiaty od partyjnych kolegów, na sali pojawiają się wydruki z imiennymi wynikami głosowania. Jeden z nich trafia do rzecznika dyscypliny w PiS Marka Suskiego. Okazuje się, że z zarządzonej przez niego dyscypliny przeciw Schetynie wyłamało się aż 36 posłów: część się wstrzymała, a część w ogóle nie wzięła udziału w głosowaniu. Suski demonstracyjnie wyjmuje z teczki komputer i jeszcze podczas głosowań celebruje wypisywanie wniosków o kary dla niezdyscyplinowanych: po 500 zł dla każdego. Napotyka jednak nieprzewidziany problem, bo w głosowaniu nie uczestniczył Jarosław Kaczyński. – I co? Wypisał pan dla niego wniosek? – pytamy Suskiego. – Nie, bo ja jestem rzecznikiem dyscypliny klubu, a nie prezesa. Poza tym prezes jako najważniejszy organ partii sam może się zwolnić z dyscypliny – odpowiada zadowolony.

Całość plus więcej pod tym linkiem - http://www.wprost.pl/ar/203308/Czas-talibanu/?O=203308&pg=1


czwartek, 1 lipca 2010

Plany pisu na kryzys......

Zwiększenie deficytu budżetowego, większe wydatki na inwestycje, bardziej efektywne niż dotąd wykorzystanie środków unijnych oraz wsparcie przedsiębiorczości, obniżenie VAT na żywność - to podstawowe założenia z pakietu działań antykryzysowych zaproponowanych w piątek przez PiS. 

Deficyt w górę do 25 mld zł

Wśród głównych założeń programu jest postulat utrzymaniawzrostu gospodarczego na poziomie 3,5 proc., większe wsparcie gospodarki przez rząd - co zdaniem autorów pakietu - wymaga zmiany deficytu budżetu państwa z zakładanych 18 mld zł na 25 mld zł oraz przywrócenie możliwości wyboru pomiędzy emeryturą z OFE a ZUS. Prezentując rozwiązania proponowane przez PiS prezes partii Jarosław Kaczyński podkreślił, że rząd w walce z kryzysem trzyma się zapowiedzi sprzed kryzysu i nie reaguje na to, co się dzieje na świecie, gdzie są realizowane programy wspierania gospodarki.

J.Kaczyński zaznaczył, że pakiet PiS jest wezwaniem, aby nie być bezradnym. "To plan czynnej polityki rządu, która ma z jednej strony podtrzymać aktywność gospodarczą, a z drugiej stworzyć osłony dla tej części społeczeństwa, w którą spowolnienie gospodarcze może uderzyć szczególnie mocno" - ocenił.
Skoro rząd Donalda Tuska - mówił J.Kaczyński na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie - "najwyraźniej nie jest w stanie wykonać swoich obowiązków", to Prawo i Sprawiedliwość przygotowało swój plan działań antykryzysowych, który proponuje rządowi.

Kluczowe jest wsparcie inwestycji i konsumpcji

Wiceszefowa PiS Aleksandra Natalli-Świat zaznaczyła, że kluczowe dla przezwyciężenia sytuacji kryzysowej jest "wsparcie inwestycji i konsumpcji". "Musi istnieć zdecydowane wsparcie finansowe ze środków publicznych i unijnych" - zaznaczyła. Według Natalli-Świat, szczególnie ważne jest wsparcie sektora mieszkaniowego. Propozycje PiS zakładają m.in. gwarantowanie przez Skarb Państwa części wkładu własnego potrzebnego na zakup mieszkania oraz wprowadzenie programu pozwalającego na rozwój budownictwa komunalnego. Posłanka PiS zwróciła uwagę, że jej partia chce pomóc firmom w utrzymaniu zatrudnienia, chociażby przez ulgi w opłatach na Fundusz Pracy i wprowadzenie innych warunków preferencyjnych dla firm m.in. złagodzenia przepisów umożliwiających rozłożenie na raty płatności na ZUS.

Obniżyć VAT na żywność!

W ramach ochrony poziomu dochodów z pracy pakiet PiS zakłada obniżenie podatku VAT na żywność z 7 do 6 proc
http://forsal.pl/artykuly/105880,pomysly_pis_na_kryzys.html