niedziela, 30 października 2011

Ziobro próbuje znowu swoich sił w sądzie....

Europoseł PiS Zbigniew Ziobro pozywa dziennikarza "Newsweeka" Andrzeja Stankiewicza za jego komentarz dotyczący inwigilowania dziennikarzy w związku z aferą gruntową.
W 2010 "Gazeta Wyborcza" napisała, że policja i służby specjalne, podczas rządów PiS, zbierały informacje o połączeniach telefonicznych 10 dziennikarzy. Wśród nich był Andrzej Stankiewicz z "Newsweeka".
Te rewelacje Stankiewicz skomentował na portalu "Newsweeka" następująco: "To jakiś matrix. Ziobro przygotował aferę gruntową, Ziobro doprowadził do przecieku w tej sprawie, a źródeł przecieku szukał w moim telefonie. To żałosne. Panie Ziobro, jeśli podniecają pana moje billingi, to chętnie je panu dam. Panie Zbyszku, pan się nie boi". Właśnie za te słowa, były minister sprawiedliwości pozwał dziennikarza. Ziobro chce przeprosin i 50 tys. zł odszkodowania.
Adwokat Ziobry podkreślił, że wypowiedź Stankiewicza narusza godność europosła. Jak wyjaśnił dla "Gazety Wyborczej", akcję przeprowadziło CBA, a dziennikarzy inwigilowała ABW. A nie - jak sugeruje Stankiewicz - Ziobro.
- Miałem na myśli polityczną odpowiedzialność, a nie konkretne działania - wyjaśnił dla "GW" Stankiewicz.

Nie rozumiem dlaczego Zbigniew Ziobro tak się denerwuje i próbuje swoje racje udowodnić w sądzie, jest znany z tego, że lubi słuchać nagrań i kolekcjonuje gwoździe do swojej kolekcji..... niech się rzeczywiście przełamie i śmiało poprosi dziennikarza jeżeli ten udziela zgodę..... swoją drogą jak na człowieka, który zrobił z ministerstwa sprawiedliwości prywatny folwark powinien pamiętać, że każdy kolejny przegrany proces w tym temacie może mu tylko zaszkodzić.... lepiej zadbać o to, żeby uciszyć temat i zapomnieć o nim.... czy to możliwe.... nie w przypadku gdy cały internet doskonale to pamięta..... 

piątek, 21 października 2011

Wychować maleństwo......

Prezes Kaczyński odmówił pójścia na spotkanie do prezydenta Komorowskiego ws. Debaty na temat języka agresji w polityce. To było kolejne z rządu zaproszenie prezydenta, z którego prezes nie skorzystał…. wpisuje się to doskonale w jego manię wielkości, w końcu to on twierdził, że jest tym z wyższej półki, to on ustawiał przeciwników politycznych tam gdzie stało ZOMO…… teraz domaga się przeprosić pytanie, za co…???.

Ten człowiek przekracza wszystkie granice nieprzyzwoitości…. zawsze kieruje się prywatą oraz własnym interesem, gdyby odmówił grzecznie zrozumiałabym, ale on jeszcze wysuwa żądania próbując znieważyć prezydenta…. ta mała żałosna postać polityczna próbuje jak zwykle odwrócić kota ogonem ….

Normy moralne tego człowieka są na niskim poziomie….. Kaczyński to duży chłopiec więc czas jego wychowania zakończył się dawno temu..... mimo to radzę mu przemyśleć swoje zachowanie i niech lepiej zacznie współpracować, polityka to nie szkolne boisko............

poniedziałek, 17 października 2011

Wiecie dlaczego przegrali wybory....??

"- Wie pan, przez kogo przegraliśmy te wybory? – mówi jeden z wpływowych polityków PiS. – Przez Jarosława. On zawłaszczył kampanię, cały przekaz zredukował do hasła: „Kaczyński na premiera". I niestety, po raz kolejny zawiódł. Najpierw poutykał na listach swoich totumfackich; lojalnych, ale nieumiejących walczyć o głosy. Potem stchórzył, unikając debaty z Tuskiem, a na koniec uderzył w Merkel. To było jak puszczenie w towarzystwie bąka, po którym ludzie uciekają z pokoju. W efekcie zostali z nim tylko najwierniejsi wyborcy. "

Dla Kaczyńskiego wszyscy ludzie w partii to tylko pionki, które może w dowolny sposób przestawiać usuwać, krytykować, karać, besztać i robić dosłownie, co mu się podoba …… on sam na planszy własnej partii jest nietykalny... i wszechmocny…. jako ciągły szef partii opozycyjnej nie można mu zarzucić błędów, jakimi można obarczyć premiera..… więc fizycznie jest ciągle w defensywie udając ofiarę…… ta ofiara w owczej skórze za to świetnie sobie radzi w niszczeniu partyjnych partaczy, których obarcza winą za przegrane wybory….. zapomina, że to on jest przywódcą partii i to na niego spada największa odpowiedzialność za poszczególnych członków….

Jeżeli ktokolwiek w PIS oczekuje, że któregoś dnia przejmie władzę po Kaczyńskim będzie musiał uzbroić się w cierpliwość i spodziewać się wszystkiego, włącznie z całkowitym rozpadem PIS… przez to ambitni działacze PIS mimo swoich wysiłków skończą swoją polityczną karierę tylko dzięki prezesowi……. mam nadzieje, że liczą się z taką ewentualnością……

"Chciałem rządzić już, gdy miałem 12 lat. Premierem zamierzałem zostać mając lat 34, a skończyć rząd, mając lat 91. To byłby rok 2040. " J. Kaczyński

Jego plany sięgają dalekiej przyszłości… a czas nie gra na jego korzyść….

http://www.wprost.pl/ar/266058/Przegralismy-przez-Jaroslawa-W-PiS-zbiera-sie-na-burze/


poniedziałek, 10 października 2011

Podsumowanie wyborów.....

Nadszedł wielki dzień i oto mamy nowy rodzaj polityki dzięki populistycznym hasłom Palikota i zniechęceniu ludzi do kościoła, dzięki słabości Napieralskiego, dzięki akcji prawych i sprawiedliwych „Tusk =Palikot” Ruch Palikota wszedł do sejmu z dużym poparciem….. jako jego przeciwniczka muszę mu jednak pogratulować… w krótkim czasie stworzył silną partię i wprowadził ją do sejmu, dawałam mu mniejsze szansę i mocno się przeliczyłam, jednak w tych wyborach nikt nie dawał mu aż tak wielkich szans i tak wielkiego zwycięstwo..... wszelkiego rodzaju przeciwnicy przecierają z niedowierzaniem oczy i próbują zrozumieć o co tu chodzi……. Palikot nawet nie musiał się zbytnio trudzić….. sukces ten jest sumą błędów pozostałych partii – lekceważenie lub nadmierny strach przed Palikotem ……..

Sejm stanie się teraz miejscem pracy dla takich ludzi jak Biedroń….. wszelkiego rodzaju homofoby będą mieć niezłe używanie, nie zazdroszczę wyborcom Palikotoa, którzy będą musieli się zmagać z prawymi i sprawiedliwymi i argumentami w stylu Biedroniowych docinek….. nowością na pewno jest pani Grodzka lub kiedyś pan Grodzki….. to chyba pierwszy na świecie transseksualista w sejmie…..jak na konserwatywny i tradycyjny kraj duże zaskoczenie wyborcze ….....

Wyobrażam sobie jak Jaruś próbuje pocałować Grodzką w rękę, dla niego nie jest to przecież żadna nowość, próbował już kiedyś pocałować Sikorskiego w dłoń……

Dobry wynik dla Palikota to porażka dla SLD.. tak kiepskich wyników nie mieli już dawno…. oczywiście można o to obwiniać Palikota jak i również Napieralskiego….. jako lider SLD sprawiał wrażenie polityka konserwatywnego ….. lewica w tych wyborach straciła najwięcej…… czas panowie lewicowcy odejść….

Kolejne wygrane wybory prawych i sprawiedliwych….. wcale nie żartuje…. mimo tego, że głosowało na nich mniej ludzi niż w poprzednich wyborach to jednak…. to jednak mają dwa miejsca więcej…. efekt słabszej frekwencji……. stają się nudni i przewidywalni…… trzeba umieć przegrywać…. prawi i sprawiedliwi jak zwykle nie przyznają się do żadnej porażki……

Po pisowskich komentatorach nie można się spodziewać zbytniej wnikliwości, twierdzenie, że Palikot jest nowym Lepperem to gruba przesada……. wystarczy przejrzeć wyniki wyborcze oraz sondaże, żeby się dowiedzieć, że prawie połowa ludzi z podstawowym wykształceniem oraz wieś wybrała akurat prawych i sprawiedliwych……

sobota, 8 października 2011

Książka Kaczyńskiego powrotem do PRL....

Zerwanie z niezawisłością sędziowską, poddanie sędziów weryfikacji i wyrzucanie ich z pracy - zapowiada prezes PiS w najnowszej książce. "Eliminacja takich sędziów będzie ostrzeżeniem dla innych" - pisze. - I kto miałby wylecieć z sądów? Ci, którzy orzekali nie po myśli pana Kaczyńskiego - komentuje dla "Polityki" były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll

Idą nowe mroczne czasy, kompletnie się pogubiłam w poglądach prezesa sądziłam, że jest za demokracją a nie za jej ograniczaniem…. jak twierdzi Jarosław Kaczyński w swojej książce po dojściu do władzy zostanie ograniczona niezależność sędziowska….. „niezależność” czyli samodzielność zostanie ograniczona na rzecz nowego systemu kontroli sprawowanej przez Kaczyńskiego….. oraz PIS……

To nie jedyna rewolucyjna zmiana zapowiadana w sądownictwie przez lidera PiS. Chce on również powołania rodzaju trybunałów ludowych do których mogliby się zgłaszać poszkodowani przez orzeczenia sądowe. Ta nowa i nie znana dotąd w świecie instytucja funkcjonowałaby poza systemem sądowniczym, i tak jak ława przysięgłych w USA, miałaby podejmować decyzje większością głosów. "Tak by w sądach wiedziano, że nawet jeśli sędziowie coś zatwierdzą w ostatniej instancji, to istnieje jeszcze nadinstancja" - precyzuje Kaczyński.

Do tego – jak twierdzi prezes PiS - dochodzą jeszcze pozostający w zawodzie sędziowie ze stanu wojennego, którzy w 1989 r. próbowali przystosować się do nowych realiów (Czy Andrzej Krzyże został pozytywnie zweryfikowany przez Kaczyńskiego czy też jest poza weryfikacją, a jeżeli został zweryfikowany pozytywnie to przez kogo i dlaczego decyduje o tym Kaczyński).
Jarosław Kaczyński nie pierwszy raz krytykuje nasz system sądowniczy oraz wyroki sądów. Zwykle dzieje się to wówczas, gdy orzekają na niekorzyść PiS. Po sierpniowym orzeczeniu sądu, że komitet wyborczy PiS musi sprostować na antenie TVN24 (oraz wpłacić 10 tys. zł na hospicjum w Krakowie ) nieprawdziwe wypowiedzi nt. kampanii Platformy "Polska w budowie", prezes Kaczyński zwołał konferencje prasową, by obwieścić, że w sądach są pozostałości po komunizmie, które należy zlikwidować: - Sądy w Polsce powinny być zupełnie nowe. W Polsce w oczywisty sposób nie możemy mówić o państwie prawa.


Z zamiarów Kaczyńskiego wynika, że będzie gorzej niż za komuny, lub będzie to nowa komuna, czyli IV RP zamiast budować demokracje i wolność mamy do czynienia z hamowaniem wolności i jej ograniczaniem..... zacznie się budowa nowej agentury, wsadzanie wszędzie własnych ludzi….. i tworzenie świętych krów, których nie wolno karać bo Kaczyńskiemu się to nie podoba...... zawsze krzywo patrzy na nasze prawo i udaje, że jest ponad prawem......


Jeżeli za te reformy zabierze się Ziobro to może być jeszcze ciekawie…. dla każdego po jednym dyktafonie……

Książka Kaczyńskiego przeczy jego dotychczasowym słowom o pragnieniu wolności dla naszego kraju…. to jak to z nim jest chce nam tu zrobić nowy front PRL czy też jest zły na sędziów i chce im ukrócić swobody, żeby więcej nie musiał przepraszać……

Kaczyński powinien brać odpowiedzialność za swoje słowa, powie coś głupiego a potem jest zaskoczony, że ktoś go pozywa do sądu……. to przecież normalne i oczywiste, że musi się odpowiedzieć za swoje słowa….. niech nie udaje takiego dzieciaka….